W trakcie pierwszego letniego meczu kontrolnego z MFK Zemplín Michalovce kontuzji doznał Stjepan Davidović. Spotkanie zakończyło się efektownym zwycięstwem kielczan 4:0, jednak uraz 21-letniego pomocnika był jedynym poważniejszym problemem, z jakim musiał zmierzyć się zespół.
Davidović pojawił się na boisku po przerwie, ale jego występ nie trwał długo. W 66. minucie zgłosił problemy zdrowotne i został zastąpiony przez Jakuba Kowalskiego. Bezpośrednio po spotkaniu nie było wiadomo, jak poważna jest kontuzja zawodnika.
Do sytuacji odniósł się po końcowym gwizdku trener Korony, Jacek Zieliński.
– Minusem jest kontuzja Stjepana Davidovicia, bo jeszcze nie wiemy, co dokładnie się stało. Za chwilę jedzie do szpitala na diagnostykę i wtedy będziemy wiedzieli więcej – mówił szkoleniowiec.
Klub przekazał już wyniki przeprowadzonych badań. Jak poinformowała Korona Kielce, u chorwackiego pomocnika zdiagnozowano uraz mięśnia prostego brzucha. Piłkarz nie opuścił jednak zgrupowania i nadal przebywa z drużyną w Busku-Zdroju, gdzie przechodzi rehabilitację pod nadzorem sztabu medycznego.
Na ten moment Korona nie poinformowała, jak długo potrwa przerwa Davidovicia w treningach i czy zawodnik będzie gotowy do gry na inaugurację sezonu PKO BP Ekstraklasy. Kielczanie rozpoczną ligowe rozgrywki meczem z Jagiellonia Białystok, zaplanowanym na 25 lipca.

Napisz komentarz
Komentarze