W grudniu 2024 roku Agnieszka usłyszała diagnozę: HER2-dodatni, nieluminalny rak piersi z przerzutami do trzech węzłów chłonnych. Rozpoczęło się wielomiesięczne, niezwykle ciężkie leczenie. Od lutego do sierpnia 2025 roku przeszła intensywną chemioterapię, a następnie operację. Wszystko wskazywało na to, że chorobę udało się pokonać.
Niestety, kolejne badania – tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny – przyniosły dramatyczne informacje. Lekarze wykryli 15-milimetrową zmianę nowotworową w mózgu. Oznacza to, że nowotwór zaatakował ponownie i konieczne jest dalsze, specjalistyczne leczenie.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Agnieszka choruje na zespół Li-Fraumeni – rzadką chorobę genetyczną, która znacząco zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów. Jej historia jest tym bardziej bolesna, że kilka lat temu z powodu nowotworu mózgu zmarła jej siostra. Dziś Agnieszka robi wszystko, by jej dzieci nie musiały przeżyć podobnej tragedii.
– Najbardziej boję się, że moi synowie będą musieli dorastać bez mamy – wyznaje.
Obecnie rodzina konsultuje możliwość leczenia w zagranicznych klinikach. Terapia daje nadzieję, jednak nie jest refundowana i wiąże się z kosztami liczonymi w setkach tysięcy złotych. Dlatego powstała internetowa zbiórka, której celem jest sfinansowanie leczenia i uratowanie życia młodej mamy.
Każdy może pomóc. Nawet niewielka wpłata lub udostępnienie informacji o zbiórce zwiększają szansę, że Agnieszka otrzyma leczenie na czas. Dla niej to nie tylko walka z chorobą. To walka o możliwość patrzenia, jak dorastają jej dwaj synowie.
Osoby chcące wesprzeć Agnieszkę mogą znaleźć szczegółowe informacje na stronie zbiórki w serwisie Siepomaga. Każda złotówka i każde udostępnienie mogą mieć realny wpływ na jej przyszłość.
38-letnia Agnieszka walczy o życie. Rak wrócił, gdy wydawało się, że najgorsze już minęło
Jeszcze kilka miesięcy temu Agnieszka Katolik-Radlica z Kielc wierzyła, że wygrała najtrudniejszą walkę swojego życia. Po miesiącach wyczerpującego leczenia lekarze przekazali jej wiadomość, na którą czekała – organizm osiągnął pełną odpowiedź na terapię. Niestety, radość trwała zaledwie trzy miesiące.
- 24.07.2026 11:05
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze