Jak wyjaśnił podczas wtorkowej konferencji prasowej, wniosek o zwołanie sesji złożyła prezydent Kielc. Zdaniem przewodniczącego projekt nie różni się jednak od wcześniej odrzuconych wersji, dlatego trudno oczekiwać zmiany stanowiska radnych.
– Otrzymujemy do głosowania ten sam projekt, bez żadnych zmian, nowych argumentów czy wcześniejszych rozmów z radnymi. Tak ważne decyzje powinny być poprzedzone rzetelną dyskusją i przedstawieniem konkretnego planu oszczędności – podkreślił Jakubczyk.
Przewodniczący zaznaczył, że sam nie jest przeciwny konsolidacji zadłużenia, jednak jego zdaniem musi ona zostać oparta na realnym programie naprawy finansów miasta.
– Jeżeli zaciągamy kolejne zobowiązania, musimy równocześnie wskazać oszczędności i źródła ich spłaty. Dziś nie widzę takiego planu. Potrzebujemy mapy wydatków, priorytetów inwestycyjnych i odpowiedzialnej rozmowy o przyszłości miasta – mówił.
Jakubczyk zwrócił również uwagę na pogarszającą się sytuację demograficzną Kielc. W jego ocenie decyzje finansowe podejmowane obecnie będą miały wpływ na kolejne pokolenia mieszkańców, dlatego powinny być poprzedzone szerokim porozumieniem ponad politycznymi podziałami.
Podczas konferencji przewodniczący skrytykował także sposób ponownego kierowania tej samej uchwały pod obrady. Jego zdaniem wielokrotne głosowanie nad niezmienionym projektem budzi wątpliwości i może być odbierane jako próba doprowadzenia do jego przyjęcia przy niepełnym składzie rady.
Niepewność budzi również frekwencja podczas piątkowej sesji. Do podejmowania uchwał konieczna jest obecność co najmniej 13 radnych. Sam przewodniczący zapowiedział, że z przyczyn osobistych nie będzie uczestniczył w obradach, a część radnych przebywa obecnie poza Kielcami z uwagi na sezon urlopowy. Jeśli wymagane kworum nie zostanie osiągnięte, kolejne podejście do głosowania nad pożyczką konsolidacyjną ponownie zakończy się fiaskiem.

Napisz komentarz
Komentarze