Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 19 września 2026 06:56
Reklama

Pięczek przed spotkaniem z Motorem: Nie będzie to łatwe zadanie, ale jesteśmy gotowi.

Korona Kielce po pierwszym zwycięstwie w sezonie chce pójść za ciosem. W sobotę na Exbud Arenę przyjedzie Motor Lublin, a kielczanie zamierzają wykorzystać atut własnego boiska i po raz pierwszy w tych rozgrywkach sięgnąć po komplet punktów przed własną publicznością. Przed spotkaniem o formie zespołu, rywalizacji o miejsce w składzie, stałych fragmentach gry oraz najbliższym przeciwniku opowiedział obrońca Korony, Marcel Pięczek.

Pięczek przyznał, że zwycięstwo z Widzewem Łódź poprawiło atmosferę w zespole. Korona wcześniej mierzyła się z Jagiellonią Białystok oraz Legią Warszawa, dlatego defensor podkreślił wymagający początek rozgrywek.

– Generalnie początek sezonu jest dosyć intensywny, z wymagającymi przeciwnikami. Na pewno to zwycięstwo mogło przyjść wcześniej, ale cieszymy się, że zapunktowaliśmy teraz na wyjeździe z Widzewem. To był dobry tydzień i nie widać żadnej sytości czy czegoś takiego, więc jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw.

Sobotnie spotkanie będzie dla Korony okazją do odniesienia pierwszej domowej wygranej w sezonie. Pięczek nie zgadza się jednak z tezą, że Motor jest rywalem, przeciwko któremu można z góry dopisać sobie trzy punkty.

– Uważam, że nie ma takiego przeciwnika, z którym można łatwo dopisać punkty. Uważam, że w tym sezonie, podobnie jak w poprzednim, liga jest bardzo mocna. Każdy może wygrać z każdym. Oczywiście nie boimy się nikogo i też pokazujemy, że możemy walczyć i liczyć się w rywalizacji z każdym przeciwnikiem. Ale absolutnie trzeba też oddać każdej drużynie pełen respekt i to, że na pewno nie czeka nas łatwe spotkanie.

Obrońca Korony scharakteryzował także najbliższego rywala. Jego zdaniem Motor po letnich zmianach może zaprezentować nieco inne oblicze, ale kielczanie są przygotowani na fizyczne i wymagające spotkanie.

– Na pewno drużyna troszeczkę się zmieniła. Doszło parę osób. Jeżeli chodzi o trenera Misiurę, to na pewno te drużyny są poukładane. Nie będę tutaj za dużo spojlerował. Zostawimy wszystko na boisku i pokażemy, co mamy przygotowane. Na pewno spodziewam się trudnego meczu, spodziewam się meczu fizycznego, z dobrze poukładaną obroną i dobrymi kontratakami. Wiemy, na czym mamy się skupić i nad czym pracowaliśmy w tygodniu. Czekamy do soboty.

W kadrze lubelskiego zespołu znajduje się wielu ofensywnych graczy, a szczególną uwagę kielczan zwraca współpraca Karola Czubaka z Mbaye Ndiaye.

– Jeszcze nie wiem, kto wyjdzie w tym meczu, oczywiście z Motoru, bo o tym na koniec przed meczem decyduje trener. Na pewno jest tam dużo indywidualności, dużo jakości piłkarskiej. Co tu dużo mówić, my skupiamy się na sobie, mamy tej jakości bardzo dużo. Wiemy po prostu, na czym bazuje drużyna Motoru. Oczywiście Karol Czubak – wiele bramek strzelonych w poprzednim sezonie, bardzo dobry napastnik. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie, ale jesteśmy gotowi.

Korona w ostatnich miesiącach mocno korzysta ze stałych fragmentów gry. Ten element ponownie dał o sobie znać w zwycięskim spotkaniu z Widzewem, a Pięczek przyznał, że zespół ma przygotowane konkretne schematy.

– Mamy jakieś pewne schematy wypracowane. Nie powiedziałbym, że to jest jakaś kluczowa rzecz. Te stałe fragmenty oczywiście przesądzają wiele razy o wynikach meczu. W naszym przypadku też trochę tych bramek po nich strzelamy, więc na pewno jest to wartość dodatnia i możemy się tylko cieszyć, że te stałe fragmenty przynoszą bramki.

Defensor ma również porównanie do swojej wcześniejszej pracy w Puszczy Niepołomice, gdzie trener Tomasz Tułacz słynął z dużej liczby wariantów przy stałych fragmentach. Jak przyznał Pięczek, w Koronie jest ich nieco mniej.

– Nie, jednak jest ich trochę mniej. Oczywiście, nikomu nic nie ujmując, ale w Puszczy było ich zdecydowanie bardzo dużo. Na każdy mecz, że tak powiem, sztab przygotowywał coś nowego, więc było ich po prostu bardzo dużo.

Pięczek zwrócił także uwagę na zmianę stylu gry Korony. Jego zdaniem zespół jest obecnie bardziej wszechstronny i potrafi nie tylko czekać na okazje do kontrataków, ale również dłużej utrzymywać się przy piłce i prowadzić grę.

– Na pewno dużo pracujemy nad nowym ustawieniem, nasze podejście się zmieniło. Dużo czasu poświęciliśmy w okresie przygotowawczym. Dużo czasu poświęcamy właśnie na treningach w tygodniu na tę grę w ofensywie, nie tylko w defensywie, więc chcemy, żeby to nam przyniosło efekty. Oczywiście początek sezonu uważam za pozytywny. W tych meczach z Jagiellonią, z Legią czy teraz na Widzewie wypadaliśmy pozytywnie i uważam, że jest to dobra droga, którą warto kontynuować.

Korona w każdym meczu obecnego sezonu traciła przynajmniej jednego gola, ale w dwóch ostatnich spotkaniach potrafiła odwrócić losy rywalizacji. Obrońca kielczan przyznał jednak, że zdecydowanie wolałby uniknąć takich nerwowych scenariuszy.

– Chciałbym oszczędzić tej irytacji sobie i wszystkim kibicom. Oczywiście nikt nie chce tracić bramek. Taka jest piłka nożna, że gdzieś te bramki się i strzela, i traci. Oczywiście zawsze najważniejsze jest, żeby strzelić jedną więcej od przeciwnika. Ja jestem obrońcą, więc za ten blok defensywny odpowiadam. Wiadomo, skupiamy się też na tym, żeby tych bramek nie tracić. Traciliśmy w tym sezonie bramki jako pierwsi, ale pracujemy nad tym, żeby tych bramek nie tracić. Wiadomo, czyste konto jest zawsze mile widziane i po prostu wierzę, że teraz w sobotę to pokażemy.

Obrońca Korony rozegrał dotychczas wszystkie mecze tego sezonu od pierwszej do ostatniej minuty. Jak sam przyznał, dobrze czuje się na początku rozgrywek, a rywalizacja w zespole dodatkowo podnosi poziom treningów.

– Myślę, że ogólnie cała kadra jest na tyle wyrównana i na każdej pozycji jest dosyć spora rywalizacja. Przez to też treningi są dużo bardziej intensywne. Każdy z zawodników, który tych szans dostał mniej, na pewno czeka na swoją szansę. Ważne, żeby drużyna dobrze funkcjonowała. Ja cieszę się z tych minut i tych pierwszych meczów, bo czuję się dobrze. Uważam, że te schematy i wszystkie rzeczy też się docierają, więc jestem zadowolony.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama