Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 9 października 2026 08:04
Reklama

Zabytkowe ruiny staszicowskiej walcowni powoli stają się muzeum

Gmina Kunów oficjalnie zakończyła pierwszy etap rewitalizacji ruin właściwych staszicowskiej walcowni w Nietulisku, czyli tych najbardziej charakterystycznych. Efekty są widoczne gołym okiem. Mury zostały zakonserwowane, teren został oczyszczony z roślinności i wysypany kamykami, a teren ogrodzono.

Sołtysa Nietuliska Henryka Jabłońskiego, który z tym miejscem związany jest od urodzenia, cieszą działania gminy, ponieważ ruiny przez wiele lat niszczały. Jak mówi, dużo się zmieniło przez ostatnie lata, gmina przede wszystkim skomunalizowała ten teren, bo wcześniej należał do Skarbu Państwa. Dzięki temu krokowi gmina mogła zacząć od porządkowania terenu.

- Teraz nie ma wstydu, są kolumny doryckie, które przyciągają turystów, osoby mieszkające w tych okolicach dawno temu. Ostatnio poprzez media społecznościowe pisał do mnie pan z Boksycki, który uciekł za komuny do Australii, i pytał o kolumny doryckie, które tutaj są – mówi Henryk Jabłoński. Przytacza też historię wycieczki z Niemiec, która lata temu chciała zobaczyć ruiny, ostatecznie nie zwiedziła ich z uwagi na niebezpieczne głębokie korytarze, które były zarośnięte i niewidoczne. Dzięki rewitalizacji miejsce jest możliwe do zwiedzania.

Jak mówi sołtys Jabłoński, o ruiny dbali przez wiele lat społecznie mieszkańcy miejscowości, pasjonaci. Wśród nich Włodzimierz Szczałuba z Nietuliska Małego, który mieszka 400 metrów od zrewitalizowanych ruin. Wiele lat temu był dyrektorem szkoły w Nietulisku, potem zaangażował się w działalność stowarzyszenia Nietulisko nad Świśliną, które działa na rzecz wsi, ale także renowacji ruin, które są dumą mieszkańców. Jak mówi, gmina obrała dobry kierunek.

- Bo trudno tu zrobić coś innego. Zresztą obiekt ten jest zapisany jest jako trwała ruina i otwarte powietrze, przestrzeń to zalety tego układu. To prawie 30 hektarów powierzchni. Czeka nas zagospodarowanie tego terenu, urządzeń, stawidła. Ale to później bo najważniejsze są te obiekty walcowni – mówi Włodzimierz Szczałuba i dodaje, że podpowiada także władzom gminy możliwość zagospodarowania budynku suszarni.

Burmistrz Lech Łodej informuje, że pierwszy etap prac udało się wykonać dzięki dofinansowaniu na poziomie ponad 90 proc. Przypomina, że zagospodarowanie ruin w Nietulisku to była trudna i długa droga. Gmina planuje kolejne dwa etapy rewitalizacji.

- W drugim etapie będziemy zajmować się tą częścią ruin, które znajdują się pod ziemią i w trzecim etapie planujemy utworzyć alejki spacerowe aranżaowane, nasadzimy zieleń, aby turysta nas odwiedzający mógł sobie odpocząć. Docelowo powstanie muzeum na świeżym powietrzu – zapowiada burmistrz i dodaje, że miejscowa ludność jest mozno zżyta z tym miejscem, które jest pamiatką po Staropolskim Okręgu Przemysłowym.

Jak dodaje burmistrz, jego marzeniem jest zakończenie rewitalizacji do końca kadencji. Pierwszy etap kosztował niemal 2 mln zł. Samorząd dołożył niewiele ponad 140 tys. zł.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama