Jak wyjaśnia druh Kacper Artykiewicz, który zajmuje się organizacją tego wydarzenia, pomysł na bieg powstał po pandemii, gdy w hufcu zauważalny był spadek młodzieży, miał to być pomysł na przyciągnięcie młodych do organizacji.
- Pięć lat temu zaczęliśmy tą rywalizację. Trwa ona trzy dni, czyli piątek, sobotę i niedzielę. Wszyscy uczestnicy zbierają kilometry. To się nazywa co prawda bieg, ale uczestnicy mogą chodzić, wspinać się w górach, biegać, maszerować. To jest obojętne, ważne, aby nie poruszali się hulajnogami czy rowerami a na własnych nogach - mówi Kacper Artykiewicz.
Każdy uczestnik korzysta z wybranej aplikacji, która liczy kroki podczas aktywności. 15-osobowy zespół będzie zbierać dokumentację mailową uczestników.
- Bo każdy uczestnik po każdym dniu wysyła nam dokumentację na maila, aby udowodnić, że zrobił daną ilość kilometrów. I my wieczorami publikujemy rankingi na profilu Facebook naszego hufca, top 30 lub top 10, zależy od dnia - mówi harcerz.
Zwieńczeniem Harcerskiego Biegu Dyni będzie listopadowa gala finałowa, podczas której nagrodzone zostaną najbardziej aktywne osoby. Sponsorami nagród są firmy z powiatu ostrowieckiego i regionu oraz ostrowiecki magistrat. Jedną z nagród będzie voucher do sklepu sportowego na wysoką kwotę. Z kolei jedna z uczestniczek będzie zbierać kilometry w Stanach Zjednoczonych.

Napisz komentarz
Komentarze