Podczas ostatniego spotkania członków stowarzyszenia emocje sięgnęły zenitu. Bezpośrednim impulsem była informacja, że 44% z 1500 ankietowanych opowiedziało się za przeznaczeniem obiektu na cele związane z historią Kielc i regionu. Zdaniem CeKa, choć sama inicjatywa zagospodarowania budynku zasługuje na uznanie, to wybór funkcji historycznej nie jest najlepszym rozwiązaniem dla miasta.
W opinii stowarzyszenia, Kielce dysponują już rozbudowaną infrastrukturą instytucji zajmujących się historią. Wśród nich znajdują się m.in. Muzeum Historii Kielc, Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej, Muzeum Narodowe, Biblioteka Wojewódzka, Archiwum Państwowe czy Uniwersytet Jana Kochanowskiego. Dodatkowo, wsparcie w tym zakresie zapewniają placówki poza miastem, takie jak Oblęgorek, Tokarnia czy Szklane Domy. W tej sytuacji – jak podkreślają członkowie CeKa – powielanie podobnych funkcji w kolejnym miejscu nie odpowiada realnym potrzebom mieszkańców.
Zamiast tego stowarzyszenie proponuje utworzenie w „Synagodze” nowoczesnej instytucji edukacyjnej dla najmłodszych – „Kieleckiej Akademii Nauk”. Projekt zakłada stworzenie przestrzeni dedykowanej dzieciom i młodzieży w wieku od 6 do 17 lat, w której mogłyby rozwijać swoje zainteresowania i kompetencje w sposób zbliżony do modelu akademickiego.
Jak podkreślają autorzy koncepcji, akademia miałaby funkcjonować na wzór uczelni wyższej – z wykładami, egzaminami, programami mentoringowymi oraz systemem dyplomów. W proces kształcenia zaangażowane byłyby lokalne uczelnie, takie jak Uniwersytet Jana Kochanowskiego oraz Politechnika Świętokrzyska, które posiadają już doświadczenie w pracy z młodzieżą.
Program nauczania obejmowałby zarówno przedmioty ogólne – jak matematyka, języki obce, historia czy geografia – jak i bardziej zaawansowane dziedziny, realizowane w specjalistycznych laboratoriach. Wśród nich znalazłyby się m.in. fizyka, chemia, robotyka, geologia, a nawet astronomia z planowanym obserwatorium na dachu. Projekt uwzględnia także przestrzenie zielone przeznaczone do nauki botaniki oraz obszary związane z edukacją zdrowotną i ratownictwem medycznym.
Według wyliczeń stowarzyszenia, w jednym czasie z zajęć mogłoby korzystać około 200 dzieci, a w skali roku nawet 1000 uczestników. Zajęcia odbywałyby się popołudniami, od poniedziałku do piątku, co pozwoliłoby pogodzić je z obowiązkami szkolnymi.
Autorzy propozycji podkreślają, że inwestycja w edukację najmłodszych to inwestycja w przyszłość miasta. Ich zdaniem „Kielecka Akademia Nauk” mogłaby stać się miejscem, które nie tylko rozwija pasje, ale również kształtuje przyszłe elity i pobudza innowacyjność lokalnej gospodarki.
Decyzja dotycząca przyszłości „Synagogi” należy do władz miasta. Stowarzyszenie CeKa wyraża jednak nadzieję, że ich propozycja zostanie poważnie rozważona jako alternatywa wobec dotychczasowych planów.

















Napisz komentarz
Komentarze