Starosta Agnieszka Rogalińska przyznaje, że sytuacja szpitali powiatowych nie jest najlepsza. Dlatego tak ważne jest zabieganie o to, aby kobiety spodziewające się dziecka wybierały szpital w Ostrowcu. Procedury ginekologiczne są też słabo wyceniane, co jest jedną z wielu bolączek szpitali.
– Czynimy wszelkie starania, aby utrzymać każdy oddział w naszym szpitalu. Natomiast zbliża się konsolidacja, połączenie szpitali, połączenie oddziałów. Uważamy, ze na tyle dobry jest nasz szpital, abyśmy mogli nasze świadczenia przekazywali na najwyższym poziomie – mówi Agnieszka Rogalińska.
Kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego Rafał Aleksandrowicz przyznaje, że pracy na oddziale ginekologicznym jest dużo, jednak zauważalny jest spadek demograficzny, szczególnie w mniejszych ośrodkach. Dodaje, że problemem są poronienia, których jest coraz więcej. Oddział zapewnia wsparcie dla kobiet, które straciły dziecko. Jest to opieka psychologiczna, poza dniami świątecznymi.
– W miarę możliwości takie pacjentki leżą na osobnych salach a nie tam gdzie są kobiety w ciąży, i to też dalsza diagnostyka – informuje ordynator.
Pełniąca obowiązki dyrektora naczelnego szpitala Joanna Gałęzia informuje, że wkrótce nastąpią zmiany na oddziale, aby kobiety rodzące czuły się jeszcze lepiej.
– Będziemy wprowadzać trochę nowości. Niebawem rusza porody w wodzie. Mamy już basen, który w pełni będziemy wykorzystywać. Myślę, że uda się uruchomić to w grudniu – mówi Joanna Gałęza, ale dodaje, że planowana jest zmiana wystroju na oddziale położniczym, a także zmiana oświetlenia, która pozwoli zachować intymność.
Do tej pory w ostrowieckim szpitalu urodziło się 242 dzieci. Z kolei z oddziału ginekologicznego korzysta ok. 1700 pacjentek rocznie.

















Napisz komentarz
Komentarze