Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 20 maja 2026 18:16
Reklama

Spór o budżet Kielc. Prezydentka Agata Wojda ostrzega przed paraliżem, opozycja mówi o manipulacji

Brak uchwalonego budżetu Kielc na 2026 rok wywołał ostrą wymianę argumentów pomiędzy władzami miasta a radnymi opozycji. Po konferencji prasowej prezydentki Kielc Agaty Wojdy, podczas której przedstawiono możliwe konsekwencje nieprzyjęcia dokumentu, własne stanowisko zaprezentowali radni, którzy zagłosowali przeciwko budżetowi. W ich imieniu głos zabrał m.in. radny Marcin Stępniewski.

Obie strony deklarują troskę o przyszłość miasta, jednak diametralnie różnią się w ocenie sytuacji i sposobu wyjścia z impasu.

Agata Wojda: brak budżetu zablokuje rozwój miasta

Prezydentka Kielc ostrzega, że nieprzyjęcie budżetu do końca stycznia 2026 roku oznacza przejście na prowizorium budżetowe ustalane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. W praktyce — jak podkreśla — miasto będzie mogło realizować wyłącznie zadania obligatoryjne, bez możliwości inwestowania i aplikowania o środki zewnętrzne.

Wśród możliwych konsekwencji wymienia m.in.:

• wstrzymanie remontów dróg i chodników,

• brak realizacji projektów z budżetu obywatelskiego,

• zawieszenie dotacji dla organizacji pozarządowych,

• brak programów profilaktyki zdrowotnej,

• utratę możliwości sięgania po środki rządowe i unijne.

Według magistratu zagrożone są projekty o łącznej wartości ponad 230 mln zł, z czego 184 mln zł to potencjalne dofinansowanie zewnętrzne.

– Bez budżetu miasto będzie funkcjonować, ale nie będzie się rozwijać. To oznacza stagnację i utratę wiarygodności w oczach instytucji finansowych i inwestorów – podkreślała Agata Wojda.

Marcin Stępniewski: budżet jest do poprawy, a nie do straszenia

Radni opozycji zdecydowanie odrzucają katastroficzną narrację władz miasta. Zdaniem Marcina Stępniewskiego budżet zostanie przyjęty, ale wymaga realnych korekt.

– Jesteśmy gotowi poprzeć budżet, ale z rzeczywistymi zmianami prorozwojowymi i proinwestycyjnymi. Straszenie mieszkańców jest niepotrzebne – mówił radny.

Opozycja wskazuje, że zgłosiła poprawki na około 30 mln zł, z czego prezydentka uwzględniła jedynie niespełna 10 mln zł. Kluczowym punktem sporu jest tzw. rezerwa inwestycyjna, która łącznie — według radnych — sięga około 40 mln zł.

– Ta rezerwa daje prezydentce zbyt dużą swobodę w wydatkowaniu środków bez realnej kontroli Rady Miasta. Miasto to nie jest jednoosobowy organ – podkreśla Stępniewski.

Spór o dialog i odpowiedzialność

Radni opozycji zarzucają Agacie Wojdzie brak bezpośrednich rozmów przed przedstawieniem projektu budżetu. Ich zdaniem decyzje dotyczące zakresu poprawek zapadły jednostronnie, bez rzeczywistego negocjowania kompromisu.

– Jesteśmy gotowi do rozmów, także publicznych, przy udziale mediów. Chcemy przesunięcia środków na drogi, bezpieczeństwo i tereny inwestycyjne. To nie jest atak polityczny, tylko próba nadania budżetowi realnie rozwojowego charakteru – zaznacza radny.

Prezydentka z kolei podkreśla, że rezerwy budżetowe są konieczne dla stabilności finansowej miasta i zabezpieczenia wydatków, których nie da się precyzyjnie przewidzieć na etapie planowania.

Co dalej?

Obie strony deklarują wolę porozumienia, jednak na odmiennych warunkach. Prezydentka Agata Wojda apeluje o szybkie przyjęcie budżetu w zaproponowanym kształcie, wskazując na ryzyko utraty środków i zahamowanie rozwoju. Radni opozycji, z Marcinem Stępniewskim na czele, domagają się korekt i realnego dialogu.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy uda się wypracować kompromis i uchwalić budżet, czy też Kielce wejdą w 2026 rok z planem finansowym narzuconym przez Regionalną Izbę Obrachunkową.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama