Rozgrywki 2025/2026 dostarczyły kibicom ogromnych emocji od pierwszej do ostatniej kolejki. Lech Poznań obronił mistrzowski tytuł, Górnik Zabrze wrócił do ligowej czołówki i wywalczył miejsce w eliminacjach Ligi Mistrzów, a Jagiellonia Białystok ponownie zakończyła sezon na podium. Równie gorąco było jednak w dolnych rejonach tabeli, gdzie dramatyczną walkę o utrzymanie stoczyła Lechia Gdańsk, ostatecznie zakończoną niepowodzeniem.
Minione rozgrywki wyraźnie różniły się od poprzedniego sezonu. Mistrz Polski zakończył rywalizację z dorobkiem zaledwie 60 punktów, podczas gdy rok wcześniej potrzebował aż 70 „oczek”. Jeszcze bardziej zmniejszył się dystans pomiędzy środkiem tabeli a strefą spadkową, ponieważ różnica między brązowym medalistą a spadkowiczem z 16. miejsca wyniosła jedynie 18 punktów. To najlepiej pokazuje, jak wyrównana była liga.
W takim układzie Korona Kielce zakończyła sezon na 11. miejscu. Zespół zdobył 43 punkty po 11 zwycięstwach, 10 remisach i 13 porażkach. Kielczanie strzelili 40 goli i tyle samo stracili. W porównaniu z sezonem 2024/2025 Korona zdobyła o dwa punkty mniej, wcześniej drużyna miała na koncie 45 „oczek”, na co złożyło się 11 wygranych, 12 remisów i 11 porażek przy bilansie bramkowym 37:45.
W obecnej kampanii najlepszym strzelcem kieleckiej ekipy był Dawid Błanik, który w rozgrywkach Ekstraklasy zdobył dziewięć bramek i zanotował cztery asysty. Warto jednak podkreślić, że 29-latek zmagał się też z wieloma urazami, a można zakładać, że gdyby pozostał zdrowy, ten dorobek wyglądałby jeszcze bardziej okazale. Błanik zagrał bowiem w 27 meczach, a na boisku przebywał przez 1897 minut.
Dla porównania najwięcej minut na murawie spośród zawodników Korony spędził bramkarz, Xavier Dziekoński. 22-latek wystąpił we wszystkich spotkaniach ligowych, rozgrywając również komplet 3060 minut. W tych meczach golkiper zanotował dziewięć czystych kont, a jego występy przełożyły się na nominacje dla Najlepszego Bramkarza rozgrywek. Zwycięzców w poszególnych kategoriach poznamy w poniedziałek, 25 maja, podczas specjalnej Gali Ekstraklasy.
Choć dorobek punktowy był nieco słabszy niż rok wcześniej, Korona może mówić o sukcesie organizacyjnym i frekwencyjnym. Exbud Arena ponownie tętniła życiem, a kibice licznie wspierali zespół przez cały sezon. Łącznie stadion przy ulicy Ściegiennego odwiedziło 199 444 widzów, co jest nowym rekordem obiektu.
Średnia frekwencja na 17 domowych spotkaniach wyniosła 11 732 kibiców. Co istotne, Korona już czwarty sezon z rzędu przekroczyła granicę średnio 10 tysięcy widzów na mecz. Najwyższą frekwencję odnotowano podczas meczów z Widzewem Łódź (14 569 widzów), Legią Warszawa (13 952), Radomiakiem Radom (13 593) oraz Pogonią Szczecin (13 509). Najmniej kibiców pojawiło się natomiast na spotkaniach z Zagłębiem Lubin, Wisłą Płock i Cracovią.
Cała liga zanotowała wysokie zainteresowanie kibiców. W trakcie samej 34. kolejki liczba widzów obecnych na stadionach przekroczyła 4 miliony. W sezonie 2025/2026 rozegrano 306 spotkań, w których padło 837 bramek, co daje średnią 2,74 gola na mecz.
Pod względem statystycznym wyróżniał się Lech Poznań, który miał najwyższy wskaźnik goli oczekiwanych, oddawał najwięcej strzałów i zdobył najwięcej punktów na wyjazdach. Górnik Zabrze był natomiast najlepszą drużyną w meczach domowych.
Po zakończeniu sezonu trener Jacek Zieliński podkreślał, że największą siłą Korony pozostaje charakter drużyny i atmosfera w szatni.
– Siłą Korony zawsze była szatnia. To naprawdę specyficzna grupa. Mecz z Widzewem pokazał charakter i ducha „scyzorów”, który od lat unosi się nad tym klubem. Już ponad dwadzieścia lat temu, kiedy pracowałem tutaj po raz pierwszy, było podobnie. Myślę, że właśnie ta szatnia była naszą największą siłą. Mieliśmy też dobry sposób na grę. Oczywiście później rywale zaczęli nas lepiej rozczytywać, ale mimo wszystko były duże fragmenty sezonu, w których graliśmy naprawdę ciekawą piłkę. Statystyki i liczba stwarzanych sytuacji pokazują, że tych bramek powinno być więcej. Mam nadzieję, że poprawimy te detale i w przyszłym sezonie Korona będzie jeszcze lepsza. Bardzo na to liczę.
Na zakończenie konferencji prasowej po meczu z Cracovią trener Jacek Zieliński podkreślił, że ma nadzieję, iż jego przygoda w Koronie będzie kontynuowana, dzięki czemu zapracuje sobie na podobną estymę, jakiej doczekał się w krakowskim zespole, gdzie łącznie był szkoleniowcem przez pięć lat. Co ważne, 65-latek w maju 2025 roku podpisał nowy kontrakt, który obowiązuje do końca sezonu 2026/2027 z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
![Szalony sezon Ekstraklasy za nami. Korona Kielce się utrzymała i pobiła rekord frekwencji na Exbud Arenie [podsumowanie] Szalony sezon Ekstraklasy za nami. Korona Kielce się utrzymała i pobiła rekord frekwencji na Exbud Arenie [podsumowanie]](https://static-swietokrzyskie.cozadzien.pl/data/articles/xl-szalony-sezon-ekstraklasy-za-nami-korona-kielce-sie-utrzymala-i-pobila-rekord-frekwencji-na-exbud-a-1779692399.jpg)

![Szalony sezon Ekstraklasy za nami. Korona Kielce się utrzymała i pobiła rekord frekwencji na Exbud Arenie [podsumowanie] Szalony sezon Ekstraklasy za nami. Korona Kielce się utrzymała i pobiła rekord frekwencji na Exbud Arenie [podsumowanie]](https://static-swietokrzyskie.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-szalony-sezon-ekstraklasy-za-nami-korona-kielce-sie-utrzymala-i-pobila-rekord-frekwencji-na-exbud-a-1779692399.jpg)
















Napisz komentarz
Komentarze