- Wikęd to zespół korzystający z wzrostu - tak o rywalu mówił trener KSZO Łukasz Tarkowski - Kilku zawodników powyżej metr dziewięćdziesiąt w pierwszym składzie i myślę, że to jest ich największy atut i to potrafią bardzo mocno wykorzystać.
Napastnicy rośli w polu karnym bardzo dobrze się odnajdują, są bardzo pazerni na bramki i praktycznie każde dośrodkowanie w pole karne kończy się strzałem na bramkę, celnym bądź niecelnym, ale tam się dzieje zawsze coś dobrego dla tej drużyny. Więc na pewno to takie bezpośrednie granie, ale też stałe fragmenty i musimy tu być bardzo mocni.
Na pewno chcemy mieć w tym meczu dużo piłki, bo Wikęd po takich odbiorach jest szybki, potrafi to wykorzystać w sposób dla siebie korzystny i myślę, że to będzie taki właśnie mecz. Z powodu absencji za kartki nie zagra Bartosz Waleńcik i możliwe, że z powodu kontuzji nie zagra Majewski, ale, to nie jest też pierwszy raz, kiedy zawodnicy nam wypadają w trudnych meczach, więc po to są zmiennicy. Mamy szeroką kadrę i tutaj trzeba to dźwignąć, po to ktoś czekał na tę szansę, żeby wejść i zrobić robotę w meczu tak naprawdę najważniejszym. Myślę, że to jest duża nagroda za tą pracę i cierpliwość dla tych zawodników, którzy poprzednie mecze spędzili na ławce rezerwowych.
Jeżeli piłkarze KSZO pokonają zespół z Kaszub, to w kolejnej rundzie barażowej czekać ich będzie dwumecz z prowadzona przez duet trenerski Kamil Kuzera - Krzysztof Trela Resovią Rzeszów. Pierwszy z tych meczów odbyć się ma w sobotę w Ostrowcu, rewanż we wtorek o godzinie 19 w Rzeszowie.

Napisz komentarz
Komentarze