Fundacja „Sikorki na Ukrainie”, od lat wspierająca ukraińskich żołnierzy, medyków wojskowych i wolontariuszy działających w strefie działań wojennych, rozpoczęła nową zbiórkę pod hasłem „Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej”. Celem inicjatywy jest zakup używanych autobusów miejskich, które mają trafić do ukraińskiej Winnicy.
Organizacja na co dzień dostarcza na Ukrainę m.in. drony, sprzęt optyczny, samochody, wyposażenie medyczne, leki oraz materiały opatrunkowe. Jak podkreśla fundacja, wszystkie realizowane projekty są dokumentowane protokołami, zdjęciami i materiałami filmowymi potwierdzającymi wykorzystanie przekazanego sprzętu zgodnie z przeznaczeniem.
Nowa akcja jest bezpośrednio związana z głośną dyskusją wokół planowanego przekazania przez Kielce 15 wycofanych z eksploatacji autobusów marki Solaris dla partnerskiej Winnicy. Pojazdy miały pomóc ukraińskiemu miastu utrzymać sprawnie działającą komunikację publiczną w warunkach częstych przerw w dostawach energii elektrycznej.
Pomysł wywołał jednak polityczne kontrowersje. W efekcie krytyki części radnych oraz burzliwej debaty publicznej uchwała dotycząca przekazania autobusów została wycofana z porządku obrad, a władze Winnicy zrezygnowały ze swojej prośby.
Fundacja nie ukrywa, że decyzja ta stała się impulsem do podjęcia własnych działań.
– Skoro politycy zawiedli, my bierzemy się do roboty – napisali organizatorzy zbiórki.
W opisie akcji podkreślono, że dla Winnicy autobusy nie są kwestią wygody, lecz koniecznością wynikającą z realiów wojny. Miasto w dużej mierze korzysta z komunikacji elektrycznej, tramwajów i trolejbusów, które podczas blackoutów przestają funkcjonować.
– Bez tradycyjnych autobusów spalinowych miasto jest całkowicie sparaliżowane. Ludzie nie mają jak dotrzeć do pracy, do szpitali czy do punktów dystrybucji pomocy – wskazują przedstawiciele fundacji.
Organizacja zamierza przeznaczyć zebrane środki na zakup sprawnych używanych autobusów oraz pokrycie kosztów ich transportu na Ukrainę. Początkowo fundacja chciałaby odkupić pojazdy, które miały trafić do Winnicy z Kielc. Jeśli okaże się to niemożliwe, będzie poszukiwać autobusów na wolnym rynku, również poza Polską.
– Kwota jest potężna, ale za te pieniądze jesteśmy w stanie kupić na wolnym rynku używane, w pełni sprawne autobusy miejskie, sfinansować ich transport przez granicę i przekazać je bezpośrednio tam, gdzie są krytycznie potrzebne, mieszkańcom Winnicy – podkreślają organizatorzy.
Fundacja zaznacza również, że jeśli z przyczyn niezależnych od organizatora zakup autobusów nie będzie możliwy, pieniądze zostaną wykorzystane na działania związane z ochroną ludności cywilnej przed rosyjskimi nalotami. W planach jest także zakup dwóch lub trzech używanych samochodów zaopatrzeniowych dla Winnickiego Szpitala Weteranów.
Celem zbiórki jest zgromadzenie 500 tys. zł. Organizatorzy deklarują, że jeśli uda się przekroczyć zakładaną kwotę, zakupionych zostanie więcej pojazdów.
– 500 tysięcy złotych to dla budżetu państwa ułamek sekundy. Dla lokalnych polityków awantura o pomoc to darmowy powód do nabicia sobie punktów w sondażach. Dla nas – to realny koszt udowodnienia, że prawdziwa solidarność wciąż istnieje – czytamy w opisie akcji.
Zbiórka prowadzona jest w internecie (można ją znaleźć TUTAJ), a jej organizatorzy apelują zarówno o wsparcie finansowe, jak i udostępnianie informacji o inicjatywie. Ich zdaniem pomoc dla mieszkańców Winnicy nie powinna być zakładnikiem politycznych sporów, zwłaszcza w czasie trwającej wojny.

Napisz komentarz
Komentarze