Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 21 września 2026 09:10
Reklama

Golański: Nasza polityka jest jasna – chcemy pozyskiwać zawodników, rozwijać ich i później sprzedawać

– Chcemy przyciągać młodych zawodników, rozwijać ich i później transferować, bo to idealna droga do tego, by klub mógł się samofinansować – mówił podczas pierwszego dnia przygotowań do nowego sezonu dyrektor sportowy Korony Kielce, Paweł Golański. W trakcie spotkania z mediami odniósł się do transferu Patrika Hellebranda, planowanych wzmocnień, sytuacji kontraktowej kilku zawodników oraz kierunku rozwoju klubu.
Golański: Nasza polityka jest jasna – chcemy pozyskiwać zawodników, rozwijać ich i później sprzedawać

Źródło: fot. Piotr Okła

Najgłośniejszym wydarzeniem początku letniego okna transferowego w Koronie było pozyskanie Patrika Hellebranda. Jak przyznał Paweł Golański, transfer czeskiego pomocnika jest sygnałem, że kielecki klub coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rynku.

– Cieszę się, że taki zawodnik dołączył do Korony Kielce, bo to rzeczywiście spektakularny ruch. Myślę, że wszyscy w Kielcach są z tego zadowoleni i dumni. Duże słowa uznania należą się właścicielowi Łukaszowi Maciejczykowi, który swoją determinacją doprowadził do tego transferu. Pokazaliśmy, że również liczymy się na rynku.

Golański nie ukrywał, że klub pracuje już nad kolejnymi ruchami kadrowymi. Jego celem pozostaje możliwie szybkie skompletowanie zespołu przed wyjazdem na obóz przygotowawczy.

– Gdy przychodziłem do Korony, mówiłem, że chciałbym zamknąć kadrę do pierwszego dnia obozu i nic się w tej kwestii nie zmienia. Pracujemy nad tym. Po rozmowach z właścicielem i trenerem zakładamy również możliwość pozostawienia sobie jednego miejsca na ewentualną okazję transferową, która może pojawić się nieco później. Docelowo chciałbym jednak, aby 5 lipca był dniem, w którym będziemy już bardzo mocno skompletowani.

Jak dodał, plan zakłada pozyskanie dwóch zawodników, którzy podniosą jakość zespołu.

– Taki jest plan i nad nim pracujemy. Lista zawodników jest spora, ale powoli eliminujemy kolejne nazwiska i skupiamy się na piłkarzach, którzy pasują do Korony Kielce zarówno pod względem charakterologicznym, jak i piłkarskim. Ważne jest również to, żeby naprawdę chcieli do tego klubu przyjść, bo to jest najważniejsze.

Dyrektor sportowy zdradził także, jakie pozycje są obecnie priorytetowe dla pionu sportowego.

– Bierzemy pod uwagę skrzydłowego oraz napastnika, który ewentualnie może również występować na skrzydle.

Wiele wskazuje również na to, że Korona będzie musiała przygotować się na odejście Pau Resty. Klub prowadzi już rozmowy z potencjalnymi następcami hiszpańskiego defensora.

– Jesteśmy na to przygotowani. Jeśli rzeczywiście Pau odejdzie, prowadzimy rozmowy z trzema zawodnikami, żeby, mówiąc piłkarskim językiem, trzymać ich pod prądem. Dopóki dokumenty nie są podpisane, nie chcemy jednak wykonywać kolejnych kroków i blokować tych piłkarzy. Myślę, że w ciągu trzech, czterech dni wszystko powinno się wyjaśnić.

Golański odniósł się również do sytuacji Antoñína oraz samego Resty, którzy sygnalizowali chęć zmiany otoczenia.

– W przypadku Antoñína prowadzone są rozmowy, ale żadne dokumenty nie zostały jeszcze podpisane. W obu przypadkach sytuacja była bardzo prosta i jednoznaczna. Zawodnicy powiedzieli, że chcą zmienić otoczenie, a ja jako były piłkarz to rozumiem i szanuję. W przypadku Antonina usłyszałem wprost, że nie wyobraża sobie powrotu do Kielc, dlatego dostał zielone światło. Oczywiście nie będzie tak, że odejdzie za darmo, bo klub za niego zapłacił. Jeśli chodzi o Restę, prowadziliśmy rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu, ale usłyszeliśmy jasno, że chciałby spróbować czegoś nowego. To był dla nas sygnał, że jeśli pojawi się dobra oferta dla klubu, będziemy ją analizować. Dlatego prowadzimy rozmowy z GKS-em Katowice.

Zapytany o szczegóły potencjalnej transakcji, odpowiedział krótko:

– Dobra oferta to taka, która zadowala klub. I taka właśnie jest. Wychodzimy z założenia, że jeśli zawodnik bardzo chce zmienić otoczenie, a oferta jest korzystna, trzeba się nad nią pochylić. Zwłaszcza gdy do końca kontraktu pozostaje rok. Wtedy trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy pozwolić zawodnikowi odejść za darmo w przyszłości, czy jeszcze teraz zasilić budżet klubu i pozyskać następcę.

Podczas spotkania poruszono także temat wygasającego kontraktu Nono. W jego przypadku rozmowy nadal trwają.

– Jesteśmy na dobrej drodze, jeśli chodzi o Nono. Liczę, że zostanie z nami, bo „Pantera” jest niezwykle ważną postacią zarówno w szatni, jak i na boisku. Wystarczy przypomnieć sobie końcówkę poprzedniego sezonu i mecz z Widzewem. To pokazuje, jak bardzo identyfikuje się już z „żółto-czerwonymi” barwami. Takich piłkarzy trzeba doceniać.

Odniósł się również do sytuacji Marcina Cebuli.

– Rozmawiamy także z Marcinem. Ja osobiście bardzo go lubię i szanuję. Doskonale znam jego charakter, miałem okazję z nim grać i współpracować. Wiem, że to „Koroniarz”. Zastanowimy się nad najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron. Nie zamykamy się na żaden scenariusz. Ostateczne decyzje powinny zapaść przed rozpoczęciem obozu.

Dyrektor sportowy zdradził również, że klub nie otrzymał jeszcze konkretnych ofert za Nikodema Niskiego i Wojciecha Kamińskiego, choć obaj mają zgodę na poszukiwanie nowych klubów.

– Jestem w stałym kontakcie z agentami. Od początku uczciwie przedstawiliśmy sytuację. Zarówno oni, jak wcześniej Nikolov i Popov otrzymali zielone światło na zmianę klubu. W przypadku dwóch ostatnich udało się rozwiązać długie kontrakty, co również jest dla klubu korzystne pod względem finansowym.

Nie mogło zabraknąć również pytania o Xaviera Dziekońskiego, który ma za sobą znakomity sezon.

– Na dziś do klubu nie wpłynęła żadna oferta. Wiemy jednak doskonale, że Dziekon jest bardzo atrakcyjnym zawodnikiem na polskim rynku. Ma odpowiedni wiek i świetną formę. Jestem przekonany, że zapytania się pojawią. Jeśli tak będzie, usiądziemy do rozmów i przeanalizujemy każdą propozycję. Nie zamykamy się na transfery wychodzące. Nasza polityka jest jasna – chcemy pozyskiwać zawodników, rozwijać ich i później sprzedawać. Tą drogą zamierzamy podążać. Nie chcemy jednak też robić czegoś, co nas nie zadowala.

Golański poinformował także, że pion sportowy pracuje nad dalszym wzmocnieniem sztabu szkoleniowego.

– Najprawdopodobniej w najbliższym czasie dołączą jeszcze dwie osoby. Byliśmy już po słowie z dwoma trenerami, ale otrzymali atrakcyjne propozycje zagraniczne. Jeden z nich z niej skorzystał, a drugi ma swoje prywatne problemy, o których nie chcę mówić. Nadal jednak pracujemy nad tym tematem.

Dyrektor sportowy odniósł się do długofalowej strategii budowy zespołu, porównując to jak sytuacja wyglądała, gdy to stanowisko piastował Paweł Tomczyk.

– O poprzedniku nie chcę się wypowiadać. To też nie jest klub Pawła Golańskiego, ani nie był Pawła Tomczyka. Strategia klubu jest budowana przez osoby, które są „na samej górze”. Przyjście Pana Marka Śledzia do Akademii jest jasnym sygnałem, że chcemy przyciągać młodych zawodników, rozwijać ich i później transferować, bo to idealna droga do tego, by klub mógł się samofinansować. Musimy jednak pamiętać o jakości sportowej. Samymi młodymi zawodnikami nie da się funkcjonować na odpowiednim poziomie, bo jest droga w jedną stronę. Strategia i wizja klubu są tworzone przez większe grono osób i właśnie według takiego modelu chcemy działać.

Na koniec wrócił jeszcze do kwestii przyszłości Nono.

– Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zawodnik podpisuje nowy kontrakt tylko po to, by być człowiekiem od atmosfery. Ja oceniam Nono jako ogromną wartość dla szatni, ale przede wszystkim jako piłkarza, który nadal może bardzo dużo dać Koronie Kielce na boisku. To właśnie te dwa aspekty sprawiają, że mam nadzieję, iż zostanie z nami.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama