Do ostrowieckiej komendy zgłosił się mężczyzna, który poinformował policjantów, że padł ofiarą oszustów. Jak wynika z jego relacji, skontaktował się z nim telefonicznie mężczyzna podający się za pracownika banku.
Rozmówca przekazał, że na konto 51-latka miały zostać zaciągnięte cztery kredyty. Aby - według fałszywego pracownika banku - „zabezpieczyć środki”, mężczyzna miał przelać pieniądze na 48 godzin na specjalne, tymczasowe konto techniczne.
Ostrowczanin uwierzył w przedstawioną historię i wykonał wszystkie wskazane przez oszusta czynności. Wykonał kilka przelewów, w wyniku czego stracił 375 000 złotych.
Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas rozmów telefonicznych z nieznajomymi. Pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o podanie loginów, haseł do bankowości elektronicznej ani kodów autoryzacyjnych SMS.
Bank nie nakazuje również:
- instalowania aplikacji umożliwiających dostęp do konta,
- zaciągania kredytów w celu „ochrony pieniędzy”,
- przelewania środków na nieznane rachunki.
Warto pamiętać, że oszuści coraz częściej wykorzystują techniki pozwalające wyświetlić na telefonie ofiary numer lub nazwę instytucji, np. banku albo Policji. Sam widok takiego oznaczenia nie oznacza jednak, że rozmówca jest prawdziwym przedstawicielem danej instytucji.
W przypadku podejrzanego telefonu należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru.
O każdej próbie wyłudzenia pieniędzy należy niezwłocznie poinformować Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Napisz komentarz
Komentarze