Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
niedziela, 13 września 2026 10:40
Reklama

Lijewski przed inauguracją Ligi Mistrzów: Od początku trzeba już naprawdę być skupionym i walczyć o punkty

Industria Kielce rozpocznie w środę, 9 września, rywalizację w nowej edycji Ligi Mistrzów. O godzinie 18:45 w Hali Legionów mistrzowie Polski zmierzą się z HC Kriens-Lucerna, dla którego będzie to historyczny debiut w tych rozgrywkach. Przed spotkaniem trener kielczan Krzysztof Lijewski mówił o znaczeniu pierwszych meczów w zmienionym formacie Ligi Mistrzów, charakterystyce szwajcarskiego rywala oraz elementach, nad którymi jego zespół musi jeszcze pracować.
Lijewski przed inauguracją Ligi Mistrzów: Od początku trzeba już naprawdę być skupionym i walczyć o punkty

Źródło: fot. Industria Kielce

Przed rozpoczęciem rywalizacji trener Krzysztof Lijewski odniósł się do początku sezonu i zwycięstwa w ostatnim spotkaniu z NETLAND MKS Kalisz. Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół musi być gotowy do wygrywania także wtedy, gdy nie prezentuje jeszcze pełni swoich możliwości. 

– Takie mecze jak w Kaliszu też trzeba umieć wygrywać, nawet jeśli nie do końca byłeś w dobrej dyspozycji. Jest to też normalne, bo przecież chłopaki dopiero przed tym meczem skończyli okres przygotowawczy, więc rozumiem ich, że mogli zagrać troszeczkę na niższym poziomie, niż ja przywykłem do tego, ale nie mam z tym żadnych problemów. Wiem, że przez niedzielę odpoczęli, dzisiaj dobrze popracujemy, tak jak i jutro przygotujemy się do bardzo dla nas ważnego meczu w Lidze Mistrzów.

Lijewski zwrócił również uwagę na zmieniony format tegorocznych rozgrywek. Jego zdaniem już od pierwszego spotkania trzeba będzie zachować pełną koncentrację, ponieważ margines błędu będzie niewielki. 

– Wiemy, że format tych rozgrywek od tego sezonu jest zmieniony i tu od początku trzeba już naprawdę być skupionym i walczyć o punkty, bo tych meczów jest w grupie tak naprawdę tylko sześć i wiemy, że tylko dwie drużyny idą dalej, więc nie możemy sobie pozwolić na jakieś przestoje, jeżeli chodzi o zbieranie punktów. Tak na przykład miało to miejsce w tamtym sezonie, że mieliśmy kilka meczów gdzie punktów nie zbieraliśmy. Natomiast ostatnią końcówkę tej fazy wstępnej uzbieraliśmy kilka punktów, wygraliśmy kilka meczów z rzędu i mieliśmy trzecie miejsce na koniec fazy wstępnej.

Trener Industrii podkreślił jednocześnie, że cieszy go większa liczba uczestników oraz pojawienie się nowych drużyn w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach. Szczególne znaczenie ma to dla środowego rywala kielczan, który po raz pierwszy w historii wystąpi w Lidze Mistrzów. 

– W tym sezonie te rozgrywki są zmienione. Ja akurat osobiście bardzo się cieszę, że zwiększyła się ilość drużyn, są nowe ekipy. Jest to na pewno dla kibiców fajna sprawa, szczególnie dla tych z Lucerny, z którą nam przychodzi grać, która jeszcze w Lidze Mistrzów nigdy nie grała i dla tego klubu oraz kibiców to będzie na pewno coś wyjątkowego.

Szkoleniowiec kielczan przedstawił również charakterystykę HC Kriens-Lucerna, podkreślając doświadczenie kilku zawodników oraz obecność Andy'ego Schmida, który przejął zespół w roli trenera. Lijewski zaznaczył, że szwajcarska drużyna dysponuje różnorodnymi rozwiązaniami zarówno w ataku, jak i obronie. 

– Miałem już okazję oglądać i analizować tę drużynę. Udało nam się zebrać kilka ich meczów sparingowych, jak i też już w sezonie aktualnym. Nikola Bilyk jest na pewno zawodnikiem, którego przedstawiać nie trzeba. Chłopak, na którym opiera się gra w ataku pozycyjnym, jak i na rozegraniu. Sipić jest etatowym reprezentantem Chorwacji. Lukas Herburger to jest facet z doświadczeniem z Bundesligi – na pewno szef obrony i wie, jak mocno przyłożyć przeciwnikowi, więc wydaje mi się, że te transfery są akurat bardzo trafione przez Andy'ego Schmida. Samego Andy'ego też nie trzeba przedstawiać, bo wiemy, że to był świetny piłkarz ręczny z dużą wizją i tę wizję chyba też chce przekazać swoim chłopakom. Grają bardzo szybką piłkę ręczną, dynamiczną, urozmaiconą. Mają różne formy i warianty rozgrywania piłki: to w formie 6 na 6 w ataku, to 7 na 6. W obronie grają 6:0, ale też potrafią szybko zmienić dynamiczną obronę na 5:1 z wysuniętymi też bocznymi obrońcami, więc analizy jest naprawdę bardzo dużo.

Lijewski odniósł się także do jednego z najważniejszych elementów gry jego zespołu, czyli kontrataków. Jak zaznaczył, ich skuteczność w dużej mierze zależy od stabilnej postawy w defensywie oraz dobrej współpracy z bramkarzem. 

– Bramki po kontratakach są dla nas bardzo ważne. Musimy się nimi karmić, żeby tę naszą pewność siebie budować i przewagę bramkową nad drużyną przeciwną też powiększać. A to wszystko wychodzi od obrony i od bramkarza. Jeżeli ten element jest stabilny, wtedy łatwiej nam uruchamiać te kontrataki. Jeżeli coś tam jest zachwiane w obronie i nie ma tej komunikacji, to o kontrataki jest o wiele trudniej. Cały czas nad tym pracujemy. Mamy nowy skład, chłopaki muszą się dotrzeć, kilku kluczowych graczy jest kontuzjowanych, a nowi muszą też dostać swój czas na boisku, żeby to niezbędne doświadczenie zdobyć. Ale jestem optymistą i wiem, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

Szkoleniowiec nie chciał natomiast zdradzać swoich planów dotyczących ustawienia zespołu, w tym ewentualnego wykorzystania Juliena Bosa na środku rozegrania. 

– Nie chciałbym tutaj zdradzać moich planów na mecz, bo może włodarze z Lucerny też będą tę konferencję oglądać, więc wolałbym nie odpowiadać na to pytanie.

Trener Industrii został również zapytany o liczbę błędów własnych popełnianych przez jego zespół na początku sezonu. Lijewski wskazał przede wszystkim na zmęczenie, które może wpływać na koncentrację i szybkość podejmowania decyzji. 

– A z czego się robią błędy? Błędy się robią ze zmęczenia zazwyczaj, nie z nieprzygotowania czy jakichś innych sytuacji. Po prostu jak już człowiek jest zmęczony, to ten aparat myślowy jest też troszeczkę opóźniony, mówiąc po sportowemu. Ja cały czas to zwalam na przygotowania do sezonu, które były na pewno intensywne dla chłopaków. Z tych obciążeń już jednak schodzimy, więc wierzę w to, że ta świeżość wróci, a tym samym tych błędów będzie mniej.

Krzysztof Lijewski podkreślił także, że dwa pierwsze mecze w tegorocznej fazie grupowej mogą mieć bardzo duże znaczenie dla dalszej sytuacji Industrii. Kielczanie chcą rozpocząć rywalizację od zwycięstwa, choć szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że punkty nie przyjdą łatwo. 

– Już na samym początku okresu przygotowawczego rozmawiałem z drużyną i powiedziałem im, że mamy tak plan kalendarzowy ułożony w tej Lidze Mistrzów w tym sezonie, że te dwa pierwsze mecze mogą być naprawdę kluczowe, jeżeli chodzi o dobry rozwój sytuacji naszej drużyny w grupie. Więc na pewno liczymy na to, że uda nam się te punkty zebrać. Natomiast nikt ich za darmo nie da i trzeba je sobie wyszarpać.

Szkoleniowiec Industrii przyznał również, że przygotowanie do spotkania z Lucerną wymagało dokładnego przeanalizowania rywala, którego zespół nie miał okazji regularnie spotykać na europejskiej arenie. Lijewski zaznaczył jednak, że współczesna piłka ręczna jest coraz bardziej uniwersalna, a o różnicy decyduje przede wszystkim jakość zawodników i realizacja założeń na parkiecie. 

– Piłka ręczna z roku na rok zmienia się diametralnie, przede wszystkim jest coraz szybsza. Tak naprawdę w nowoczesnej piłce ręcznej wszyscy grają praktycznie to samo – chodzi tylko o wykończenie akcji. Jeżeli masz zawodników jakościowych, światowej klasy, którzy tę jakość przekładają na boisko, to zupełnie inaczej to wygląda niż w przypadku drużyn, w których zawodnicy tej jakości nie mają. Ja nie mówię, że Lucerna nie ma jakościowych zawodników, bo przecież Bilyk w przeszłości w Bundeslidze grał wiele lat i dużo sezonów na wysokim poziomie w THW Kiel zagrał, więc to jest naprawdę chłopak, od którego będzie bardzo dużo zależało. Wiem o tym i będę na to moich chłopaków uczulał, że to jest zawodnik kluczowy, ale nie tylko on. Skrzydła mają szybkie, środkowego rozgrywającego, który bardzo fajnie porusza się na nogach i dyryguje tym atakiem. Więc ta ekipa jest bardzo fajnie zbilansowana i tam każdy wie, co na boisku ma zrobić – dlatego nie oczekuję tutaj spacerku. Wręcz przeciwnie, wiem, że będzie to ciężki mecz. Tym bardziej, że dla nich będzie to debiut w Lidze Mistrzów. Ale my też dopiero co zaczynamy swoją nową, inną historię. Mam nadzieję, że też taką optymistyczną i fajną, jak to miało miejsce w przeszłości. Natomiast zawsze wszystko weryfikuje boisko.

Środowe spotkanie będzie wyjątkowe również dla samego Krzysztofa Lijewskiego, dla którego będzie to debiut w roli pierwszego trenera w Lidze Mistrzów. Szkoleniowiec nie ukrywa, że towarzyszą mu emocje, ale przede wszystkim cieszy się z możliwości rozpoczęcia nowego etapu swojej kariery. 

– Dla mnie praca jako trenera to jest duże wyzwanie, ale też odpowiedzialność, ale też i radość. Dlatego do tego się też tyle lat przygotowywałem. Z mojej strony tylko bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać tego meczu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama