Rozgrywający Industrii odniósł się na początku do swojego stanu zdrowia po zderzeniu z zawodnikiem One Veszprém w trakcie meczu sparingowego. Jak przyznał, z każdym dniem czuje się coraz lepiej.
– Myślę, że tak, już jest coraz lepiej. Muszę jeszcze dojść do siebie, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Jędraszczyk zdaje sobie sprawę z dużej wagi pierwszego spotkania w nowym formacie Ligi Mistrzów. Podkreślił, że kielczanie muszą skoncentrować się przede wszystkim na własnej grze, ale jednocześnie nie mogą zlekceważyć debiutującego na tym poziomie rywala.
– Oczywiście, ten mecz będzie bardzo ważny w kontekście całej Ligi Mistrzów i myślę, że musimy skupić się przede wszystkim na sobie, na własnej drużynie, ale też nie lekceważyć przeciwnika, bo może to być groźny rywal. Też nie mamy o nim za dużo informacji, ale mam nadzieję, że się dobrze przygotujemy i punkty zostaną w Hali Legionów.
Piotr Jędraszczyk został również zapytany o swoje wspomnienia ze spotkań reprezentacji Polski ze Szwajcarią oraz o Andy'ego Schmida, który obecnie prowadzi HC Kriens-Lucerna. Polak nie był jednak pewien, czy brał udział w jednym z takich spotkań, dlatego skupił się przede wszystkim na osobie szkoleniowca szwajcarskiej drużyny.
– Nie pamiętam, czy uczestniczyłem w tym meczu, także nie mogę za dużo powiedzieć. Wiadomo, że Andy Schmid był świetnym środkowym rozgrywającym, także trenerem też jest dobrym, też się sprawdza w tej roli, także myślę, że dobrze przygotuje zespół. Ale tak jak powiedziałem, my powinniśmy patrzeć na siebie. Mimo tego, że jest nas mało, jest dużo kontuzji, to musimy się skupić na sobie i na swojej robocie.
W obliczu licznych zmian w drugiej linii większa odpowiedzialność spoczywa obecnie na Jędraszczyku oraz Aleksie Vlahu. Rozgrywający przyznał, że jest to dla niego zupełnie inna sytuacja niż przed rokiem, kiedy sam był nowym zawodnikiem i mógł liczyć na bardziej doświadczonych kolegów obok siebie.
– Myślę, że na pewno większy ciężar spoczywa na mnie niż w poprzednim sezonie, kiedy ja byłem tym nowym i miałem po bokach bardziej doświadczonych chłopaków. Mam nadzieję, że udźwigniemy ten ciężar razem z Aleksem. Wiemy, że spoczywa na nas duża odpowiedzialność, ale taka jest nasza praca i mam nadzieję, że poprowadzimy razem zespół do zwycięstwa.
Jędraszczyk zwrócił także uwagę na proces zgrywania się z nowymi zawodnikami. Jego zdaniem trudno wskazać konkretny czas potrzebny na osiągnięcie pełnego zrozumienia, ponieważ każdy zawodnik potrzebuje na to innej liczby treningów i meczów.
– Ja uważam, że to jest pewien proces, który może trwać dla jednego zawodnika mniej, dla drugiego więcej. Także to jest kwestia indywidualna. Najważniejsze, żebyśmy jak najszybciej to zrobili.
Rozgrywający odniósł się również do problemów z przygotowaniem wszystkich wariantów taktycznych. Jak podkreślił, liczne urazy sprawiały, że podczas części treningów zespół nie był w stanie pracować w pełnym składzie.
– Ciężko jest też przetrenować wszystkie warianty, ponieważ na niektórych treningach nie mieliśmy nawet 12 zawodników zdrowych w polu. Nie chcę szukać tutaj jakichś wymówek, ale na pewno ciężko jest przetrenować wszystko. Potem może to w meczu nie wszystko dobrze funkcjonuje, ale mam nadzieję, że z każdym dniem, tygodniem i potem miesiącami będziemy coraz lepsi. Trzeba tę Ligę Mistrzów zacząć na wysokiej ocenie.
Na koniec Jędraszczyk podkreślił, że ambicją Industrii jest zwycięstwo w każdym spotkaniu. Jednocześnie kielczanie nie wybiegają jeszcze zbyt daleko w przyszłość i koncentrują się przede wszystkim na środowym starciu z Kriens-Lucerna.
– My chcemy wygrywać w każdym spotkaniu. Po to się tutaj spotykamy, po to gramy. Także myślę, że takie są nasze cele, ale na razie skupiamy się na tym pierwszym meczu.

Napisz komentarz
Komentarze