Prezes stowarzyszenia Paulina Wabik mówi, że zamysł był taki, aby pokazać uczestnikom, że służby są po to, aby wspierać mieszkańców.
– W jaki sposób możemy reagować na rożnego rodzaju sytuacje, które często się zdarzają., Pokazujemy, że mamy służby, które tworzą ludzie, to nie tylko nazwy – mówi Paulina Wabik.
Mieszkańcy chętnie skorzystali z takiej formy integracji. W ciągu trzech godzin z przygotowanych atrakcji skorzystało ok. 150 osób. A na stołach pojawiły się smakołyki: smalec wiejski, pasztet, były ciasta i słone przekąski, które przygotowała Fundacja Pomocna Dłoń.
Jak dodaje Paulina Wabik, to nie koniec wydarzeń organizowanych dla ostrowczan.
– Praktycznie w każdy czwartek odbywają się u nas warsztaty rękodzielnicze, w których mogą brać udział mieszkańcy naszego miasta, także osoby niepełnosprawne czy w kryzysie bezdomności. Mamy zarówno mydełka, świece czy florystykę, przekrój jest bardzo szeroki – dodaje prezes stowarzyszenia.
Impreza zorganizowana została w ramach projektu „Moc małych społeczności” sfinansowanego przez Narodowy Instytut Wolności. Wcześniej odbyły się warsztaty z pierwszej pomocy, reagowania kryzysowego, piknik jest zwieńczeniem tych działań.



















Napisz komentarz
Komentarze