– Chcieliśmy wygrać, wiedzieliśmy też, jaki był cel na ten sezon. Ostatecznie nie udało się zdobyć trzech punktów. Zależało nam na zwycięstwie i rzeczywiście chcieliśmy zrobić więcej. Te stracone dziś punkty w ostatecznym rozrachunku nie zmieniają może aż tak wiele w tabeli, ale gdybyśmy wygrali, dziesiąte miejsce było w naszym zasięgu. Nie udało się. Remis na koniec sezonu i teraz możemy już udać się na wakacje.
Pomocnik Korony odniósł się także do sytuacji, w której po raz kolejny w sezonie pełnił rolę kapitana zespołu.
– To zawsze przyjemność być kapitanem tej drużyny. Co prawda nie jestem w ścisłej trójce kapitanów, ale kiedy ich nie ma na boisku, to ja przejmuję opaskę. Pierwszy raz miało to miejsce w meczu z Widzewem, teraz był drugi raz, kiedy mogłem ją założyć. Jestem jednym z najstarszych zawodników w drużynie, więc to naturalne, ale nie potrzebuję opaski, żeby czuć się jednym z liderów tego zespołu.
Belg został również zapytany o swoją przyszłość w Koronie Kielce.
– Może nie, może tak, zobaczymy w przyszłym tygodniu. Teraz czas na wakacje, na relaks i zobaczymy, jakie będą decyzje – zakończył Martin Remacle.



















Napisz komentarz
Komentarze