Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
wtorek, 22 września 2026 23:28
Reklama

Lijewski: Wiem, że oczekiwania są bardzo duże, podobnie jak presja, ale nie boję się jej

Industria Kielce poinformowała, że Krzysztof Lijewski został mianowany głównym trenerem pierwszego zespołu. Były reprezentant Polski i wieloletni zawodnik kieleckiego klubu obejmuje stanowisko po tym, jak w roli tymczasowego szkoleniowca poprowadził drużynę do mistrzostwa Polski. Kontrakt został podpisany w czwartek, 18 czerwca, w Hali Legionów.
Lijewski: Wiem, że oczekiwania są bardzo duże, podobnie jak presja, ale nie boję się jej

Źródło: fot. Industria Kielce

Nowy trener nie ukrywał, że po zakończeniu sezonu spodziewał się rozmów dotyczących swojej przyszłości w klubie.

– Niedługo po ostatnim meczu o mistrzostwo Polski odbyłem rozmowę z prezesem Pawłem Papajem. On, podobnie jak zarząd, rada nadzorcza i właściciel klubu, wyrazili zainteresowanie dalszą współpracą. Dlatego spodziewałem się, że będziemy rozmawiać o przyszłości.

Szkoleniowiec został zapytany o przebieg negocjacji. Jak przyznał, najważniejsze było osiągnięcie porozumienia i wspólnej wizji dalszego funkcjonowania zespołu.

– Nie wiem, czy były długie, czy krótkie. Najważniejsze jest to, że znaleźliśmy wspólny mianownik i dogadaliśmy najważniejsze szczegóły umowy. Z tego miejsca chciałbym podziękować radzie nadzorczej, prezesowi Industrii i całemu zarządowi za kredyt zaufania i szansę prowadzenia tak wspaniałej drużyny. To klub z ogromnymi tradycjami, fantastycznymi kibicami i znakomitymi zawodnikami. Wiem, że oczekiwania są bardzo duże, podobnie jak presja, ale nie boję się jej. Mam plan i wizję dla tej drużyny. Wiem, jak chciałbym, żeby wyglądała i mam nadzieję, że wystarczy nam czasu, by wszystko wdrożyć.

Lijewski przyznał, że objęcie zespołu od początku okresu przygotowawczego będzie dla niego dużym wyzwaniem, choć nie zamierza działać sam.

– To duże wyzwanie. Nie jestem jednak osamotniony. Mam wokół siebie świetny sztab ludzi, którzy ze mną współpracują. Wierzę, że wspólnie przygotujemy taki plan, dzięki któremu zawodnicy będą gotowi na bardzo ciężkie boje w nadchodzącym sezonie. Wiem również, że jako pierwszy trener nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia, ale mam dużą wiedzę. Doświadczenia nie da się kupić – trzeba je zdobywać poprzez codzienną pracę, wynik, bądź ich brak. Często człowiek szybciej uczy się po porażkach niż po zwycięstwach, choć oczywiście mam nadzieję, że będzie mi dane częściej wygrywać niż przegrywać.

Pytany o przygotowania do nowego sezonu, trener zdradził, że większość planu jest już gotowa, choć wciąż trwają ostatnie ustalenia.

– Mniej więcej wiemy już, jak będą wyglądały przygotowania, ale nie chciałbym jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów. Około 80 procent planu jest gotowe, jednak pozostało jeszcze kilka ważnych kwestii do dopięcia, żeby wszystko miało ręce i nogi.

Jednocześnie potwierdził udział zespołu w tradycyjnych turniejach towarzyskich.

– Na pewno zagramy w turnieju na Węgrzech. Będzie również turniej w Santander.

Nowy szkoleniowiec podkreślił, że obecnie najważniejszy jest odpoczynek zawodników po wymagającym sezonie.

– Chciałbym, żeby wszyscy zawodnicy teraz odpoczywali. Bardzo długo czekali na ten moment i w pełni na niego zasłużyli, bo sezon był niezwykle ciężki i wymagający. Każdy profesjonalny sportowiec potrzebuje chwili oddechu. Chciałbym, żeby naładowali akumulatory, zatęsknili za piłką ręczną, za szatnią i za kolegami, a później wrócili do pracy w dobrych humorach. Z drugiej strony zależy mi również na tym, aby jak najszybciej wdrożyć nowych zawodników. Muszą poznać kulturę gry, odpowiedni timing i swoich nowych kolegów. Chciałbym, żebyśmy jak najszybciej zaczęli myśleć jak jeden organizm.

Lijewski doskonale zdaje sobie sprawę, że przed zespołem stoi proces przebudowy po odejściu kilku ważnych zawodników.

– Liczę się z tym i wiem, że taka jest naturalna kolej rzeczy. Jestem już po kilku rozmowach z zawodnikami, choć oczywiście nie ze wszystkimi, bo pierwszym trenerem jestem dopiero od godziny. Dajcie mi jeszcze chwilę, a ze wszystkimi zdążę porozmawiać. Ci, z którymi już rozmawiałem, cieszą się na przyjazd, na współpracę i reprezentowanie Industrii Kielce. Sam najchętniej wziąłbym już gwizdek do ręki, ale tak jak mówiłem wcześniej – teraz najważniejszy jest odpoczynek zawodników.

Szkoleniowiec odniósł się również do wsparcia, jakie otrzymuje od najbliższych.

– Żona jest bardzo dumna i mocno trzyma za mnie kciuki. Podobnie moje córki, rodzina i przyjaciele. Wszyscy wiedzą, ile dla mnie znaczy piłka ręczna. Może nawet prawie wszystko. Nie wszystko, bo najważniejsza była, jest i będzie rodzina, ale piłka ręczna zawsze była i będzie moją wielką miłością. Już pod koniec poprzedniego sezonu żona widziała, ile kosztuje mnie praca pierwszego trenera i ile pracy przynosiłem z hali do domu. Wiedziała jednak, że to kocham i w pełni to akceptowała. Chciałbym jej za to bardzo podziękować.

Zapytany o to, jak wygląda jego codzienna praca poza halą, szkoleniowiec odpowiedział z uśmiechem.

– Kawę robię sobie sam! Ale poza tym dokładnie tak to wygląda. Tyle że nie laptop, a iPad.

Mówiąc o oczekiwaniach wobec nadchodzącego sezonu, trener zwrócił uwagę przede wszystkim na konieczność cierpliwego budowania zespołu po licznych zmianach kadrowych.

– Chciałbym, żeby nowi zawodnicy mieli czas na wdrożenie się i wkomponowanie w drużynę. To dla mnie najważniejsze. W tym klubie zawsze były, są i będą wysokie oczekiwania, ale pamiętajmy, że odeszła około jedna trzecia zespołu. Nowi zawodnicy muszą pobyć z chłopakami, potrenować, pograć i, mówiąc sportowym językiem, trochę się ze sobą „pozderzać”, żeby złapać wspólny timing. Tylko razem możemy coś osiągnąć. Dlatego najważniejszy jest czas. Tego procesu nie da się przyspieszyć, wszystko musi przebiegać naturalnie.

Podczas konferencji nie zabrakło również pytań o ewentualne kolejne transfery. Lijewski nie chciał jednak zdradzać szczegółów prowadzonych rozmów.

– Nie chcę tu mówić konkretnie o nazwiskach, ale tak, jeszcze są rozmowy w kwestii pozyskania pewnych zawodników. Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać, bo mógłbym powiedzieć o jedno słowo za dużo, a później musiałbym się z tego tłumaczyć. Powiem więc dyplomatycznie, że prowadzimy rozmowy, natomiast na razie nie chcemy mówić nic więcej.

Nowy trener Industrii Kielce jasno zaznaczył, że sukces odniesiony w poprzednim sezonie był efektem pracy całego sztabu szkoleniowego.

– Zawsze podkreślałem, że zdobycie mistrzostwa Polski nie było wyłącznie moją zasługą. To efekt ciężkiej pracy całego sztabu, który każdego dnia robił wszystko, byśmy mogli osiągnąć wspólny sukces. Nie wyobrażam sobie, żeby sztab funkcjonował w innej formule niż dotychczas i wierzę, że tak będzie również w nadchodzącym sezonie.

Lijewski odniósł się także do celów stawianych przed zespołem po objęciu funkcji pierwszego trenera.

– Z prezesem Pawłem Papajem znamy się bardzo długo, dlatego nie musieliśmy wiele rozmawiać o celach, bo wszyscy doskonale wiemy, jakie one są. Chcemy wygrywać wszystko w Polsce i jak najlepiej prezentować się w Europie. Przy nowym formacie Ligi Mistrzów obowiązkowe jest wyjście z grupy. Przypominam, że są, że jest nowy format, że jest więcej grup. Sześć grup po cztery drużyny, tylko dwie awansują dalej. Potem łączą się w kolejne grupy, dwie po sześć drużyn, więc tych meczów będzie bardzo dużo, ale ten klub jest skazany na rywalizację z najlepszymi. Muszę się do tego dostosować i nie boję się tej presji. Skoro dałem sobie radę pod koniec poprzedniego sezonu, to dlaczego miałbym nie dać rady teraz?

Szkoleniowiec przyznał również, że rozmowy dotyczące obsady sztabu nadal trwają, choć jego celem jest zachowanie dotychczasowego składu współpracowników.

– Prowadzimy rozmowy, ale mam nadzieję, że sztab pozostanie w takim samym składzie, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie.

Jednym z tematów była również kwestia wyboru nowego kapitana drużyny.

– Mam swój pomysł, ale decyzję pozostawiam zawodnikom. To nie trener wybiera kapitana, tylko szatnia. Tak też zostanie to przedstawione drużynie. Myślę, że już podczas pierwszego treningu zawodnicy wybiorą kapitana i radę drużyny.

Lijewski nie ukrywał zadowolenia z transferów przeprowadzonych przed nowym sezonem i z dużym entuzjazmem mówił o zawodnikach, którzy dołączą do zespołu.

– Cieszę się na współpracę ze wszystkimi. Kirył Rabczyński to młody talent, który bardzo lubi zdobywać bramki. Julien Bos jest reprezentantem Francji i zawodnikiem, który wygrał w swojej karierze bardzo wiele. Potrafi grać zarówno na skrzydle, jak i na rozegraniu, a dodatkowo dobrze radzi sobie w obronie. Luka Klarica jest po zabiegu pleców, ale przed chwilą z nim rozmawiałem. Mówił, że jest gotowy do okresu przygotowawczego i nowego wyzwania. To leworęczny zawodnik, więc widzę tu pewną analogię do siebie. Na pewno będziemy mieli wiele tematów do rozmów.

Trener pochwalił również pozostałych nowych graczy.

– Dołącza do nas także Dejan Milosavljev, którego właściwie nie trzeba przedstawiać. To bramkarz, który wielokrotnie wygrywał mecze zarówno reprezentacji Serbii, jak i swojego klubu. Mam nadzieję, że będzie jednym z filarów naszej drużyny w nadchodzącym sezonie. Jest również Milorad Bakić z Czarnogóry. Postrzegam go przede wszystkim jako zawodnika defensywnego, ale potrafi też skutecznie rzucać z drugiej linii, a takich atutów potrzebujemy. Co ważne, są to młodzi zawodnicy, których można jeszcze rozwijać i uczyć nowych rzeczy. Jeśli będą otwarci na pracę, jestem przekonany, że staną się dużą wartością dla zespołu.

Podczas konferencji poruszono także temat stanu zdrowia Arkadiusza Moryty. Jak poinformował trener, reprezentant Polski rozpoczął już rehabilitację po operacji barku.

– Arek jest po zabiegu lewego barku. Operacja przebiegła pomyślnie i nie było żadnych komplikacji, a to najważniejsze. Rozpoczął już rehabilitację i wkrótce powinien być w Kielcach. Oczywiście jego absencja trochę komplikuje nasze plany, ale teraz najważniejsze jest jego zdrowie. Potrzebuje czasu i spokoju, żeby wrócić do pełnej sprawności. Sam miałem dwie operacje barku rzutowego, więc wiem, jak długa i wymagająca jest to droga. Znając jednak jego ambicję, wierzę, że wróci silniejszy i jeszcze nam pomoże.

Pytany o możliwy termin powrotu skrzydłowego do gry, Lijewski nie chciał składać konkretnych deklaracji.

– Przez kilka miesięcy na pewno nie będzie do naszej dyspozycji. Trudno dziś powiedzieć, czy nastąpi to w grudniu, czy dopiero w lutym.

Na zakończenie nowy trener odniósł się do współpracy pierwszego zespołu z grupami młodzieżowymi.

– To bardziej temat dla dyrektora sportowego, który jest łącznikiem pomiędzy pierwszą drużyną a zespołami młodzieżowymi. Jeśli jednak pojawią się zawodnicy o wyjątkowym potencjale, to na pewno będą zapraszani na treningi z seniorami.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama