Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
niedziela, 20 września 2026 09:07
Reklama

Piłkarze Korony po pierwszym sparingu: Mamy jeszcze dużo pracy, ale wszystko przebiega bardzo dobrze

Korona Kielce udanie rozpoczęła letni okres przygotowawczy. W pierwszym meczu kontrolnym zespół Jacka Zielińskiego pewnie pokonał słowacki MFK Zemplín Michalovce 4:0, a na listę strzelców wpisali się Mariusz Stępiński, Igor Chmielewski oraz dwukrotnie Dawid Błanik. Po spotkaniu zawodnicy zgodnie podkreślali, że choć wynik cieszy, najważniejsza była realizacja założeń i zbieranie pierwszych doświadczeń przed startem nowego sezonu.
Piłkarze Korony po pierwszym sparingu: Mamy jeszcze dużo pracy, ale wszystko przebiega bardzo dobrze

Źródło: fot. Korona Kielce

Dawid Błanik, który zakończył sparing z dwoma trafieniami nie ukrywał zadowolenia z indywidualnego dorobku, ale większą uwagę zwracał na postawę całego zespołu.

– Na pewno cieszą dwie bramki. Cieszy przede wszystkim pierwsza połowa, bo wydaje mi się, że tak naprawdę po 25 minutach zamknęliśmy to spotkanie. Graliśmy z dużą intensywnością od początku, a później było już widać zmęczenie. Wiadomo, jesteśmy w takim okresie przygotowań, że nogi jeszcze nie niosą i było to zauważalne.

Błanik zapewnił, że wraz z kolejnymi tygodniami przygotowań drużyna będzie prezentowała się jeszcze lepiej.

– Oczywiście, że będzie coraz lepiej. Każdy trening wygląda bardzo dobrze i myślę, że ten sparing po prostu to pokazuje.

Zapytany o stan zdrowia po wcześniejszym urazie ręki, uspokoił kibiców.

– Bólu nie odczuwam żadnego. Orteza jest tylko po to, żeby uraz nie odnowił się w razie upadku. Wydaje mi się, że na pierwszy mecz z Jagiellonią będę już grał bez ortezy.

Skrzydłowy odniósł się również do młodych zawodników trenujących z pierwszym zespołem.

– Mam nadzieję, że młodzież, która teraz puka do pierwszej drużyny, za kilka lat będzie grała w Ekstraklasie w barwach Korony. To zawodnicy z dużym potencjałem, ale przed nimi jeszcze sporo pracy. Tak naprawdę wszystko zależy od nich.

Nie zabrakło także pytania o pierwsze dni przygotowań i testowany system gry.

– Treningi wyglądają bardzo dobrze, co było widać także w dzisiejszym sparingu. Trochę pozmienialiśmy, więc będzie kilka zmian, jeśli chodzi o formację, w której chcemy grać w nowym sezonie. Mamy jeszcze dużo pracy, ale wszystko przebiega bardzo dobrze.

Jak przyznał, nowe ustawienie odpowiada jego charakterystyce.

– Jestem zawodnikiem, który zdecydowanie woli grać przodem do bramki niż mieć stopera na plecach. Dlatego, jeśli chodzi o to ustawienie, jest ono dla mnie jak najbardziej na plus.

O podobne kwestie został zapytany również Hubert Zwoźny. Obrońca podkreślał, że pierwszy sparing po przerwie był przede wszystkim okazją do ponownego wejścia w meczowy rytm.

– Po takiej przerwie fajnie jest wrócić. Wygraliśmy sparing, wszyscy są zdrowi i to jest najważniejsze. Teraz skupiamy się już tylko na pracy, bo to dopiero początek przygotowań.

Zwoźny przyznał, że dobrze odnajduje się w nowym ustawieniu z czwórką defensorów.

– Czuję się w nim lepiej, przede wszystkim dlatego, że bardziej mogę skupić się na defensywie. Oczywiście byłoby fajnie dokładać liczby z przodu, ale jestem przede wszystkim obrońcą.

Nie ukrywał także, że pierwsze dni przygotowań były bardzo wymagające.

– To prawda, wróciliśmy do intensywnych treningów. Mieliśmy przerwę i pracowaliśmy indywidualnie, ale to nie jest to samo, co trening z całą drużyną na boisku.

Jak dodał, mimo wysokich temperatur zespół miał zapewnione bardzo dobre warunki do pracy.

– Wiadomo, było gorąco, ale mieliśmy odpowiednie nawodnienie, odżywki, fizjoterapeuci stanęli na wysokości zadania i bardzo nam pomagali. Do tego boisko było podlewane, więc naprawdę nie możemy narzekać.

Mariusz Stępiński, który otworzył wynik spotkania efektownym uderzeniem zaznaczał jednak, że gole w sparingach schodzą na dalszy plan.

– Udało się zdobyć bramkę, ale ważniejsze było realizowanie tego, co sobie zaplanowaliśmy przed spotkaniem. Oczywiście, kiedy szybko obejmuje się prowadzenie 1:0, a chwilę później jest już 2:0, gra staje się łatwiejsza. Sparingi służą jednak przede wszystkim temu, żeby realizować założenia i dobrze przygotować się do ligi.

Stępiński przyznał, że walka o każdą piłkę wynika z napastniczego instynktu.

– W lidze już bym się nie zatrzymał. To po prostu instynkt napastnika i taka pazerność. Trzeba iść do każdej piłki, czekać na te odbite i bezpańskie, bo właśnie z nich zdobywa się punkty i wygrywa mecze. To jest moja praca i muszę ją wykonywać.

Napastnik odniósł się również do testowanego ustawienia.

– Za nami dopiero dziesięć dni treningów i pierwszy sparing po 45 minut, więc spokojnie. Wszystko przeanalizujemy na obozie. Dla mnie wiele się nie zmienia. Najważniejsze jest to, żeby mieć więcej piłek w polu karnym, bo z tego żyję. Im więcej sytuacji stworzą mi koledzy, tym łatwiej będzie mi pokazać to, w czym jestem najlepszy, a to później przekłada się na punkty, dlatego pracujemy nad tym i miejmy nadzieję, że w lidze będzie to dobrze funkcjonowało.

Na zakończenie zaznaczył, że wygrana może być dobrym impulsem przed kolejnymi meczami kontrolnymi.

– Fajnie, kiedy wynik jest efektem dobrej gry i realizowania założeń. Myślę, że dziś w dużej mierze właśnie tak było. Przy mocniejszym przeciwniku byłoby oczywiście trudniej, ale to było dobre przetarcie. Następnym rywalem będzie Omonia, którą bardzo dobrze znam, i to już będzie przeciwnik wyższego kalibru.

Z kolei Konrad Matuszewski pozytywnie ocenił pierwszy występ po letniej przerwie i zwrócił uwagę na dominację Korony przez większość spotkania.

– Nie powiedziałbym, że byliśmy zardzewiali. To był dobry i wartościowy sparing, zarówno dla mnie, jak i dla całej drużyny. Dominowaliśmy praktycznie przez całe spotkanie i cieszę się, że przełożyło się to na wysokie zwycięstwo.

Matuszewski przyznał, że w nowym systemie jego rola nieco się zmienia.

– Na mojej pozycji rzeczywiście trochę się zmienia. Wydaje mi się, że teraz większy nacisk będzie położony na defensywę, ale w tym meczu długo utrzymywaliśmy się przy piłce, więc mogłem często podłączać się do ataku, co mi odpowiada. Myślę, że szybko się dostosuję. Niezależnie od systemu najważniejsze jest to, żebyśmy wygrywali i zdobywali punkty.

Pytany o dyskusję wokół gry z czwórką obrońców, podkreślał, że kluczowa jest organizacja całego zespołu.

– Szczerze mówiąc, przez pięć lat grałem w systemie z trójką stoperów i tam też wiele rzeczy było dla mnie prostych. Wszystko zależy od planu na mecz. Jeśli każdy na boisku wie, co ma robić w danej sytuacji, wtedy po prostu gra się łatwiej.

Na zakończenie przestrzegł przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków po pierwszym sparingu.

– Oczywiście lepiej trenuje się z uśmiechem po wygranej 4:0. Pamiętam jednak, że zimą też osiągaliśmy dobre wyniki w sparingach, dobrze weszliśmy w rundę, a później trochę to przygasło. Dlatego te rezultaty nie mogą nas uśpić. Musimy cały czas pracować, zwłaszcza że zmieniamy system i jeszcze dużo nauki przed nami.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama