Hellebrand podkreślał przede wszystkim klasę przeciwnika oraz fakt, że Korona potrafiła rywalizować z zespołem przygotowującym się do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.
– Myślę, że to był bardzo dobry mecz dla nas. Przeciwnik miał naprawdę dużo jakości przy piłce i pokazał wysokie umiejętności, ale jednocześnie udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie rywalizować z takimi drużynami. I myślę, że to pokazaliśmy, bo skończyło się 0:0. Oczywiście chcieliśmy wygrać, jednak to był i tak z naszej strony niezły mecz.
Czeski zawodnik zaznaczył również, że okres przygotowawczy to czas na budowanie automatyzmów i coraz lepsze zrozumienie na boisku.
– Na pewno jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy. To okres przygotowawczy, „łapiemy” relacje na boisku i poznajemy się. Czuję jednak, że z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej.
Po raz pierwszy w barwach Korony w meczu kontrolnym zaprezentował się również Kamil Jakubczyk. Nowy zawodnik kieleckiego zespołu przyznał, że wynik schodził na dalszy plan, a najważniejszy był wartościowy sprawdzian.
– Myślę, że na tym etapie przygotowań wynik nie jest najważniejszy, tylko to, że mogliśmy rozegrać 105 minut z wymagającym przeciwnikiem. To było w tym meczu najistotniejsze. Oczywiście zawsze chcemy wygrywać, dlatego rezultat również miał dla nas znaczenie. Cieszy, że nie przegraliśmy, ale z sytuacji, które stworzyliśmy, mogliśmy strzelić gola i wycisnąć z tego spotkania jeszcze więcej.
Jakubczyk został również zapytany o grę młodych zawodników, którzy pojawili się na boisku w drugiej części sparingu.
– Na gorąco trudno mi to ocenić. Kadra nie bez powodu liczy tylu zawodników. Każdy ma być gotowy do gry i każdy wnosi do zespołu określoną jakość. Dlatego ta jakość powinna być zbliżona niezależnie od tego, kto znajduje się na boisku.
Nowy pomocnik przyznał także, że sam ma jeszcze sporo do poprawy, ale cieszy się z pierwszych minut po zakończeniu poprzedniego sezonu.
– Myślę, że jeszcze mam dużo do poprawy. To był mój pierwszy mecz od zakończenia sezonu, czyli od meczu z Termalicą i pierwsze 45 minut na pełnowymiarowym boisku. W niektórych sytuacjach brakowało mi jeszcze czucia przestrzeni i piłki, ale najważniejsze było to, że mogłem wreszcie zagrać. Wierzę, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej.
Na zakończenie Jakubczyk opowiedział o swoich pierwszych dniach w Koronie i przyjęciu przez nowych kolegów z drużyny.
– Zostałem bardzo dobrze przyjęty. Widać, że to zespół, który jest ze sobą zżyty. Nie ma żadnych podziałów, wszyscy dobrze się ze sobą dogadują. Myślę, że moja aklimatyzacja przebiega naprawdę bardzo pomyślnie.

Napisz komentarz
Komentarze