Od 6 lipca trwa nabór do Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, z którego finansowane będą inwestycje zwiększające bezpieczeństwo państwa. Jak poinformował wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki, środki pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy i trafią do samorządów, przedsiębiorców oraz firm prywatnych i państwowych za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego.
– Powstał Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności. W kwocie 23 miliardów złotych zostały wygospodarowane środki z Krajowego Planu Odbudowy, na wniosek wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Będą one kierowane do samorządów, przedsiębiorców, firm prywatnych i państwowych za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. Jest to fundusz pożyczkowy, ale są to bardzo atrakcyjne pieniądze – nieoprocentowane, z możliwością spłaty przez 20 lat – powiedział.
Jak wyjaśnił, pieniądze będzie można przeznaczyć na budowę obiektów o podwójnym zastosowaniu, rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej, budowę schronów i miejsc schronienia oraz podnoszenie poziomu cyberbezpieczeństwa. Część pożyczek, szczególnie w Polsce Wschodniej, będzie mogła zostać częściowo umorzona.
– W dużej części te pożyczki będą mogły być umarzane, szczególnie w Polsce Wschodniej. Myślę, że wszystkie rozwiązania, które niesie za sobą Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności, sprawią, że będziemy jeszcze bardziej bezpieczni. Samorządy już zgłaszają swoje projekty infrastrukturalne, które opiniuje Ministerstwo Obrony Narodowej, aby później mogły składać wnioski do Banku Gospodarstwa Krajowego – dodał.
Środki będą dostępne do czasu wyczerpania puli pozostającej w dyspozycji Banku Gospodarstwa Krajowego. Pierwsza transza dla samorządów wynosi 5,6 mld zł, a odgórnych limitów dla poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego nie przewidziano.
Europoseł Adam Jarubas zwrócił uwagę, że Polska jako pierwsza przeznaczyła tak dużą część środków z KPO właśnie na bezpieczeństwo.
– Jesteśmy pierwszym krajem, który w ramach Krajowego Planu Odbudowy przeznaczył tak znaczącą kwotę, 23 miliardy złotych, na bezpieczeństwo. Środki będą trafiać do samorządów i przedsiębiorców m.in. na infrastrukturę kolejową, cyberbezpieczeństwo oraz infrastrukturę podwójnego zastosowania. To, że pożyczki mogą być w części umarzane, nawet od 20 do 40 procent, czyni ten mechanizm bardzo atrakcyjnym – podkreślił.
Jarubas odniósł się również do przyjętej przez Parlament Europejski rezolucji dotyczącej negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Jak zaznaczył, po raz pierwszy z poziomu europejskiego tak wyraźnie odniesiono się do kwestii gloryfikowania UPA.
– Parlament Europejski, dokonując przeglądu stanu negocjacji Ukrainy z Unią Europejską w kontekście jej potencjalnego przyszłego przynależenia do struktur europejskich, odniósł się również do tego bardzo gorącego tematu w relacjach polsko-ukraińskich [...] Można powiedzieć, że podkreślanie i upamiętnianie UPA było praprzyczyną tych napięć. To wyraźny sygnał po raz pierwszy z poziomu europejskiego, a nie tylko relacji bilateralnych z Polską, że wszelkiego rodzaju gloryfikowanie zbrodniarzy UPA jest niezgodne z wartościami europejskimi [...] W istocie oznacza to, że nierozliczenie się z przeszłością stoi w poważny sposób na drodze Ukrainy do Unii Europejskiej – powiedział Adam Jarubas.
Europoseł podkreślił jednocześnie, że pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej nie stoi w sprzeczności ze wsparciem dla Ukrainy.
– Rok temu z inicjatywy poselskiej, w dużej mierze także posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, ustanowiono specjalne święto – 11 lipca, Dzień Pamięci Ofiar Wołynia. Była to inicjatywa, która zmierzała nie do rozdrapywania ran, ale do tego, że dobre relacje pomiędzy państwami sąsiednimi można budować jedynie w oparciu o prawdę, wzajemny szacunek i godne upamiętnienie ofiar [...] Podkreślamy, że proces ekshumacji, który został rozpoczęty, powinien być kontynuowany nie incydentalnie w dwóch czy trzech miejscach, ale wszędzie tam, gdzie mamy wiedzę o udokumentowanych miejscach kaźni Polaków [...] Mamy jednocześnie świadomość, że ta pamięć jest istotna dla nas, dla Polaków, ale rozumiemy też, na czym polega dziś strategiczny interes Polski. Naszym wrogiem nie jest Ukraina, ale Rosja ze swoimi imperialnymi zapędami. Polska wspierała, wspiera i będzie wspierać Ukrainę w walce z Rosją, bo to na froncie rosyjsko-ukraińskim rozgrywa się także bezpieczeństwo Europy i Polski – podkreślił.
Jarubas zaprosił również na obchody rocznicy pacyfikacji Michniowa, które odbędą się 12 lipca w Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich o godzinie 14:00. W wydarzeniu weźmie udział minister rolnictwa Stefan Krajewski. Tego samego dnia rano, o 10:00, w Daleszycach zaplanowano podpisanie umów z beneficjentami programu „Aktywna Wieś”.

Napisz komentarz
Komentarze