Przez lata woda była jednym z najbardziej niedocenianych tematów debaty publicznej. Energia miała swoje kryzysy, paliwa swoje ceny, bezpieczeństwo swoje strategie. Woda po prostu była.
Odkręcamy kran – płynie. Pada deszcz – narzekamy. Przychodzi susza – patrzymy na wyschnięte trawniki. I dopiero wtedy na chwilę przypominamy sobie, że cały ten system ma swoje granice.
Dziś te granice są coraz bardziej widoczne.
Polska nie jest krajem szczególnie zasobnym w wodę. Średnia ilość dostępnych zasobów wodnych na mieszkańca jest u nas wyraźnie niższa niż w wielu innych krajach Europy. Do tego dochodzą zmiany klimatu, coraz bardziej nieregularne opady i sposób, w jaki budujemy miasta.
Bo problem polega nie tylko na tym, że deszczu jest za mało.
Czasem pada go dużo. Tylko że nie potrafimy go zatrzymać.
Woda spada na dachy, parkingi, drogi i chodniki. Zamiast wsiąkać w ziemię, w ciągu kilkunastu minut znika w kanalizacji. Kilka dni później wracamy do rozmowy o suszy.
To właśnie o tym będzie dzisiejsze spotkanie z cyklu „Echo Nauki. Ludzie i Technologie” w Galerii Echo.
Na Czerwonej Scenie spotkają się Henryk Milcarz, prezes Wodociągów Kieleckich, oraz prof. Łukasz Bąk z Politechniki Świętokrzyskiej. Rozmowę poprowadzi Beata Oleś.
I nie będzie to debata wyłącznie o klimacie.
Bo woda coraz mocniej wchodzi w obszar gospodarki, rolnictwa, infrastruktury, planowania miast i bezpieczeństwa państwa.
Jeśli zasobów zaczyna brakować, pierwsze konsekwencje pojawiają się dużo wcześniej niż pusty kran. Widać je w rolnictwie, cenach żywności, kosztach produkcji, problemach lokalnych ujęć wody, wysychających rzekach i coraz większej presji na sieci wodociągowe.
Dlatego podczas spotkania padną pytania, które jeszcze kilka lat temu brzmiały jak temat dla naukowców. Dziś dotyczą każdego z nas.
Czy Polsce rzeczywiście grozi deficyt wody? Co dzieje się z wodami gruntowymi? Czy rolnictwo będzie musiało zmienić sposób produkcji? Jak duże znaczenie ma betonowanie miast? Czy mała retencja może dać więcej niż kolejne wielkie inwestycje?
I wreszcie: czy nasze miasta są przygotowane na sytuację, w której dostęp do wody przestaje być czymś oczywistym?
To pytanie jest szczególnie ważne, bo bezpieczeństwa wodnego nie da się zbudować jedną ustawą ani jednym zbiornikiem.
To tysiące decyzji – o terenach zielonych, gospodarowaniu wodą opadową, retencji, modernizacji sieci, ochronie ujęć i sposobie planowania nowych osiedli.
Dzisiejsze spotkanie ma jeszcze jeden wymiar. Nauka wychodzi poza laboratoria i uczelnie.
Studenci i pracownicy Politechniki Świętokrzyskiej przygotują pokazy i warsztaty, dzięki którym temat wody będzie można zobaczyć nie jako abstrakcyjny problem klimatyczny, ale jako proces, który dzieje się tu i teraz – także w naszym regionie.
„Echo Nauki. Ludzie i Technologie” rozpocznie się dziś, 19 września, o godz. 12:30 na Czerwonej Scenie w Galerii Echo w Kielcach.
Bo być może najważniejsze pytanie nie brzmi już: czy wody kiedyś zabraknie.
Pytanie brzmi: co robimy dzisiaj, żeby do tego nie dopuścić?

Napisz komentarz
Komentarze