Szkoleniowiec przyznał, że przerwa minęła bardzo szybko, ale była niezbędna po wymagającej końcówce poprzedniego sezonu.
– Okres wakacyjny zleciał bardzo szybko, ale uważam, że odpoczynek jest też częścią treningu. Chłopaki bardzo ciężko pracowali, szczególnie pod koniec sezonu i wydaje mi się, że musieli zresetować nie tylko mięśnie, ale przede wszystkim głowy. Zasłużyli na ten odpoczynek, żeby naładować baterie. Już w połowie lipca rozpoczęli treningi indywidualne i wszyscy rzetelnie pracowali. Zresztą zaraz to będziemy sprawdzać. Z każdym kolejnym treningiem będziemy zwiększać intensywność, bo czasu nie ma zbyt wiele. Do pierwszego ważnego meczu, czyli Superpucharu Polski pod koniec sierpnia, zostało niewiele. Dzisiaj mamy zaplanowaną siłownię, a od jutra zaczynamy treningi z piłkami.
Lijewski nie ukrywał, że okres przygotowawczy jest dla zawodników najtrudniejszą częścią sezonu, jednak odpowiednie obciążenia są niezbędne, by zbudować formę przed pierwszymi oficjalnymi spotkaniami.
– To na pewno ciężki okres i nikt go nie lubi, ale trzeba go przetrwać. Niezależnie od tego, jak będą wyglądały treningi, ich celem jest zbudowanie wydolności tlenowej i beztlenowej oraz odpowiedniej siły na początek sezonu. Nie da się przygotować zespołu na cały sezon w kilka tygodni. Okres przygotowawczy trwa przez cały sezon. Będą momenty, kiedy będziemy trenować mocniej, ale też takie, kiedy obciążenia będą mniejsze. Kalendarz jest bardzo napięty i będziemy na bieżąco dostosowywać intensywność pracy.
Trener przypomniał również plan sparingów. Industria najpierw rozegra wewnętrzny mecz kontrolny, a następnie wyjedzie na dwa zagraniczne turnieje.
– W połowie sierpnia jedziemy na turniej na Węgry, gdzie rozegramy dwa sparingi. Tydzień później wyjeżdżamy do dobrze znanego nam Santander w Hiszpanii, gdzie zagramy trzy kolejne mecze. Wcześniej odbędzie się jeszcze sparing wewnętrzny. Niestety nie udało się znaleźć rywala z Superligi, bo wszystkie zespoły miały już wcześniej ustalone terminy, ale poradzimy sobie z tą sytuacją.
Jednym z największych wyzwań będzie szybkie wkomponowanie do zespołu licznej grupy nowych zawodników. Latem skład mistrzów Polski przeszedł znaczącą przebudowę.
– Oczywiście łatwiej jest pracować z zawodnikami, którzy wiedzą, czego się od nich oczekuje, ale jedna trzecia zespołu się zmieniła. Moim zadaniem i całego sztabu jest jak najszybciej wprowadzić nowych zawodników, żeby czuli się komfortowo i złapali odpowiedni timing z kolegami na boisku. To będzie kluczowe. Czasu jest coraz mniej, ale wierzę, że mamy zawodników z tak dużą jakością, iż proces adaptacji przebiegnie bardzo szybko.
Pytany o rozwój własnej koncepcji gry zaznaczył, że nie zamierza trzymać się jednego schematu.
– Nie ma jednej taktyki na wszystkie mecze. Każdy przeciwnik gra inaczej, każdy zawodnik z drużyny przeciwnej zachowuje się inaczej, dlatego taktyka będzie dobierana do rywala i na bieżąco modyfikowana.
Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na dużą wszechstronność obecnej kadry, która daje większe możliwości rotacji.
– To bardzo mocna strona naszej drużyny. Zawodnik ma grać nie tylko w ataku, ale również w obronie. Od tego sezonu znika też przepis o obowiązkowej liczbie dwóch Polaków na boisku, więc nie musimy już kontrolować każdej zmiany pod tym kątem. To dodatkowa motywacja dla zawodników – liczy się nie tylko zdobywanie bramek, ale również ciężka praca w defensywie.
Jednocześnie od nowego sezonu obowiązywać będzie przepis o młodzieżowcu, a w Industrii znajduje się obecnie dwóch takich graczy, Marcel Latosiński oraz Kacper Kaleta, i zdaniem trenera jest to wystarczająca liczba.
– Mamy dwóch młodzieżowców, ponieważ mamy Marcela, mamy Kacpra, więc wydaje mi się, że dwóch tak młodych zawodników, w tak mocnej drużynie, na chwilę obecną wystarczy.
Lijewski zdradził również, że nie planuje kolejnych wzmocnień.
– Kadra będzie zamknięta. Najpóźniej jutro rano do Polski przyleci jeszcze Yusuf Faruk i podejrzewam, że po południu będzie już z drużyną. Nie wiem, czy od razu weźmie udział w treningu, ale wtedy będziemy mieli już kompletny zespół.
Na razie nie zapadła natomiast decyzja dotycząca nowego kapitana drużyny po odejściu Alexa Dujszebajewa.
– Pracujemy nad tym. W niedalekiej przyszłości wybierzemy nowego kapitana oraz radę drużyny.
Trener został również poproszony o komentarz do sprawy Michała Jureckiego, jednak nie chciał rozwijać tego wątku.
– Wszyscy znamy tę sprawę, Rada Nadzorcza wydała odpowiednie oświadczenie. Ja nie chciałbym się w to zagłębiać. Jestem od pracy z drużyną i o niej mogę rozmawiać. Takie sprawy, które są nade mną, chciałbym zostawić bez komentarza.
Podobnie odpowiedział na pytanie dotyczące ewentualnych transferów, oraz tego, kto będzie za to odpowiedał.
– To nie jest pytanie do mnie. Przepraszam, że nie odpowiadał, ale po prostu nie mam kompetencji, żeby się do tego odnosić.
Lijewski przyznał za to, że zdążył już spotkać się z zawodnikami podczas niedzielnej integracji.
– Mieliśmy okazję spotkać się wczoraj na grillu i spędziliśmy razem kilka godzin. Nie ukrywam, że stęskniłem się za zawodnikami. Gdy podpisałem umowę jako pierwszy trener, od razu chciałem zabrać się do pracy, ale szybko zdałem sobie sprawę, że chłopaki są na urlopach i zasłużyli na odpoczynek. Musiałem poczekać, ale wreszcie się doczekałem.
Na zakończenie odniósł się jeszcze do planów dalszej integracji zespołu.
– Często powtarzam chłopakom słowa mojego ojca: w życiu na wszystko jest czas. Trzeba tylko wiedzieć kiedy, gdzie i z kim. Pierwsza integracja odbyła się wczoraj, na kolejną przyjdzie odpowiedni moment. Teraz jest czas na ciężką pracę.

Napisz komentarz
Komentarze