Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
wtorek, 22 września 2026 04:43
Reklama

Korona odrobiła straty i zremisowała w pierwszym meczu sezonu na Exbud Arenie. Korona Kielce 1:1 Legia Warszawa

Korona Kielce po dobrym spotkaniu zremisowała 1:1 z Legią Warszawa w 3. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Wynik meczu w pierwszej połowie otworzył Łukasz Zjawiński, a po zmianie stron wyrównał Mariusz Stępiński. Drużyna Jacka Zielińskiego miała kilka okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie musiała zadowolić się jednym punktem.
Korona odrobiła straty i zremisowała w pierwszym meczu sezonu na Exbud Arenie. Korona Kielce 1:1 Legia Warszawa

Źródło: fot. Piotr Okła

Od pierwszych minut tego spotkania to Legia dłużej utrzymywała się przy piłce, a podopieczni Jacka Zielińskiego skupiali się na obronie. Kielczanie jednak umiejętnie początkowo odpierali ataki stołecznej drużyny.

Plan „żółto-czerwonych” na ataki opierał się głównie na próbie zagrywania długich podań do Długosza lub Fassbendera, którzy starali się wbiegać za linię obrony Legii. Przy pierwszych próbach brakowało jednak nieco precyzji i nic z tego nie wychodziło.

Aktywny od początku był również Mariusz Stępiński, który w 11. minucie przeprowadził dobrą akcję z Simonem Gustafsonem. Szwedzki pomocnik zgrał klatką do 31-letniego napastnika, ale uderzenie „Mario” było niecelne.

Chwilę później kielczanie ponownie zaatakowali bramkę Hindricha. Gustafson znów świetnie odegrał do partnera z zespołu, tym razem do Kamila Jakubczyka. Nowy zawodnik Korony miał dużo miejsca przed polem karnym i zdecydował się oddać strzał. Piłka zmierzała pod poprzeczkę bramki warszawiaków, ale bramkarz gości popisał się piękną obroną.

Był to jednak bardzo dobry okres w wykonaniu gospodarzy, którzy przejęli inicjatywę i raz po raz zbliżali się pod bramkę strzeżoną przez Otto Hindricha. „Wojskowi” odpowiedzieli niezłą okazją Kamila Adamskiego, który jednak niecelnie główkował z kilku metrów.

Niestety przewaga Korony nie przełożyła się na zdobycie bramki, a niewykorzystane sytuacje się zemściły. Po okresie spokojniejszej gry Legia stworzyła sobie dogodną okazję – Kamil Piątkowski idealnie dośrodkował piłkę z prawej strony i Łukasz Zjawiński w 28. minucie wyprowadził gości na prowadzenie.

W 36. minucie fatalny błąd popełnił Xavier Dziekoński, który chciał podać piłkę nad głową jednego z napastników Legii. Bramkarz Korony wykonał to zagranie jednak nieprecyzyjnie i trafił w głowę rywala. Na szczęście piłka wolno leciała i Dziekoński zdążył ją złapać.

W 43. minucie doskonałą okazję do wyrównania miał Fassbender. Niemiecki skrzydłowy otrzymał piękne prostopadłe podanie od Stępińskiego, ale nowy nabytek Korony trafił jedynie w poprzeczkę. Przy tym uderzeniu piłka po drodze trafiła jeszcze w rękę Roberta Deziela. Arbiter Przybył nie sprawdził jednak tego na VAR-ze i nie podyktował rzutu karnego dla Korony. Tę sytuację można zobaczyć TUTAJ.

Ostatecznie w pierwszej połowie tego spotkania nie oglądaliśmy więcej dogodnych sytuacji i obie drużyny zeszły na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu podopiecznych Marka Papszuna.

Na samym początku drugiej odsłony spotkania warszawiacy mieli rzut wolny, a biorąc pod uwagę, jak groźna jest Legia po stałych fragmentach gry, trzeba było być czujnym. Na szczęście rozegranie wolnego przez zawodników gości pozostawiało wiele do życzenia i Dziekoński mógł wznowić grę od bramki.

Kielczanie błyskawicznie wyprowadzili swoją akcję, ponownie dobrze zachował się Stępiński, który przejął piłkę w pobliżu linii środkowej boiska. 31-latek podholował futbolówkę pod pole karne, zagrał do Patrika Hellebranda, ale uderzenie Czecha przeleciało wysoko ponad poprzeczką.

W kolejnych minutach na murawie niewiele się działo i nie oglądaliśmy zbyt wielu klarownych szans do zdobycia bramki. Jacek Zieliński po godzinie gry zdecydował się na przeprowadzenie pierwszej zmiany, wprowadzając Stjepana Davidovicia za Ariela Mosóra. W ten sposób kielczanie zmienili formację, przechodząc na ustawienie z czwórką obrońców.

Pierwszą od dawna dobrą sytuację dla Korony miał Wiktor Długosz, który oddał mocne uderzenie z rzutu wolnego. Uderzenie obronił bramkarz Legii, ale kielczanie mieli jeszcze rzut rożny, a najlepiej po dośrodkowaniu zachował się Mariusz Stępiński i w 71. minucie doprowadził do zasłużonego wyrównania.

Raptem dwie minuty później kolejny mocny strzał z dystansu oddał Długosz. Tym razem jednak piłka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Hindricha. Trafienie Stępińskiego wyraźnie nakręciło piłkarzy z Kielc, którzy znów przeważali.

Aktywny w tym okresie był zwłaszcza Długosz, który dał swoim kolegom impuls do ataku. Mijały jednak kolejne minuty i na tablicy wyników ciągle widniał rezultat 1:1, a żadna z ekip nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Drużyna ze stolicy niezłą okazję wypracowała sobie na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, ale Kamil Adamski nie był w stanie przeciąć dośrodkowania z prawej strony boiska i piłka minęła bramkę Dziekońskiego.

Korona miała jeszcze szansę za sprawą Fassbendera, ale Niemiec w decydującym momencie nie zdołał umieścić piłki w siatce. Ostatecznie więc obie drużyny musiały zadowolić się jedynie z podziału punktów, gdyż mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Korona Kielce – Legia Warszawa 1:1 (0:1). Bramki: Mariusz Stępiński 71' - Łukasz Zjawiński 28’

Korona Kielce: Xavier Dziekoński; Ariel Mosór (Stjepan Davidović 62'), Konstantinos Soteriou, Slobodan Rubežić; Wiktor Długosz, Patrik Hellebrand, Kamil Jakubczyk (Martin Remacle 71'), Marcel Pięczek; Simon Gustafson (Nono 85'), Morgan Fassbender; Mariusz Stępiński (Daniel Bąk 85').

Legia Warszawa: Otto Hindrich; Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel; Paweł Wszołek (Arkadiusz Reca 87'), Damian Szymański, Bartosz Kapustka (Henrique Arreiol 87'), Wojciech Urbański, (Jakub Żewłakow 67'), Rúben Vinagre; Kamil Adamski, Łukasz Zjawiński (Mileta Rajović 67').

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama