Fassbender nie chciał przypisywać sobie wyłącznych zasług za zwycięstwo. Podkreślał przede wszystkim dobrą postawę całej Korony, choć oczywiście cieszył się z dwóch zdobytych bramek.
– Nie powiedziałbym, że jestem bohaterem. Chciałbym docenić występ, dobry występ całej drużyny. No ale oczywiście, kiedy zdobywa się dwie bramki, zawsze jest to bardzo przyjemne.
Obie bramki Fassbendera były efektowne. Napastnik nie chciał jednak rozstrzygać, która z nich była ładniejsza. Jego zdaniem decyzję w tej kwestii mogą podjąć kibice.
– Tak naprawdę nie wiem, niech zdecydują kibice. Dla mnie najważniejsze jest to, że zdobyłem te dwie bramki i bardzo się z tego cieszę, że mogłem w ten sposób pomóc drużynie.
Niewiele zabrakło, aby Fassbender zakończył spotkanie z hat-trickiem. Napastnik miał jeszcze okazję na zdobycie trzeciego gola, ale w pojedynku z Drągowskim górą był bramkarz Widzewa. Zawodnik Korony nie ukrywał, że żałuje niewykorzystanej szansy.
– Tak, przyznam szczerze, że trochę żałuję, bo kiedy jednak ma się te dwa gole na koncie, to myśli się o hat-tricku. No jednak się nie udało, ale sezon jest długi. Zobaczymy, co pokaże. Na pewno dam z siebie wszystko.
Niemiec miał już w swojej karierze okazję świętować zdobycie trzech bramek w jednym spotkaniu. Jak sam przyznał, udało mu się to podczas gry w Niemczech.
– Tak, kiedy grałem w Niemczech, strzeliłem.
Korona musiała w Łodzi odrabiać straty, a początek meczu należał do gospodarzy. Fassbender przyznał, że Widzew mocno naciskał szczególnie w pierwszym kwadransie, ale kielczanie zdołali odwrócić losy spotkania.
– Myślę, że było to widać w pierwszych 15 minutach, kiedy Widzew mocno nas pressował, zepchnął nas do defensywy. Było też bardzo głośno, fani pomagali Widzewowi, ale zaliczyliśmy taki bardzo mocny powrót i to się na koniec liczy – to zwycięstwo i trzy punkty.
Po takim występie kibice Korony mogą liczyć na kolejne trafienia Fassbendera. Zawodnik zapewnił, że zamierza pracować nad tym, aby jego skuteczność pozostała na wysokim poziomie.
– Tak, oczywiście będę starał się strzelać kolejne gole. Dam z siebie wszystko i zobaczymy, co z tego wyniknie, co będzie.
Dla Korony było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej kielczanie przegrali z Jagiellonią Białystok i zremisowali z Legią Warszawa. Fassbender przyznał, że przed spotkaniem z Widzewem drużyna czuła dodatkową presję, ale ciężka praca w tygodniu pozwoliła odpowiednio przygotować się do meczu.
– Oczywiście przegraliśmy pierwszy mecz, potem zremisowaliśmy z Legią, więc dzisiaj czuliśmy troszkę większą presję, ale w tygodniu bardzo mocno pracowaliśmy, byliśmy dzisiaj też bardzo mocno skupieni na tym meczu i wykonaliśmy dobrą robotę. Wracamy do Kielc z trzema punktami.

Napisz komentarz
Komentarze