W „Bliskiej Kulturze. Głos Regionu” szukamy kultury nie tylko na dużych scenach i podczas oficjalnych wydarzeń. Interesuje nas to, kto ją tworzy, kto może w niej uczestniczyć i co zostaje w lokalnej społeczności wtedy, kiedy wydarzenie już się kończy.
Dlatego tym razem weszliśmy do Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach nie po to, żeby przeglądać repertuar.
Chcieliśmy zobaczyć teatr od drugiej strony.
Od strony ludzi.
Naszymi gośćmi byli Jacek Jabrzyk, p.o. dyrektora teatru, Luiza Buras-Sokół, sekretarz literacka i pełnomocniczka instytucji, oraz Dagna Dywicka, aktorka związana z kielecką sceną.
Trzy osoby i trzy różne perspektywy na to samo miejsce: zarządzanie instytucją, codzienna praca między pomysłem a jego realizacją oraz scena widziana oczami aktora.
A pytanie było jedno:
czy teatr jest miejscem, do którego mieszkańcy przychodzą wyłącznie oglądać, czy również miejscem, które mogą współtworzyć?
Nie tylko spektakl
Publiczność zazwyczaj poznaje efekt końcowy. Kupuje bilet, zajmuje miejsce, gasną światła i rozpoczyna się przedstawienie.
Tymczasem codzienność teatru jest znacznie szersza.
W Teatrze Żeromskiego odbywają się regularne działania dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Są warsztaty, spotkania, debaty, wystawy, premiery studenckie, zwiedzanie zaplecza i inicjatywy związane z dostępnością.
To ważny element naszego projektu.
Bo „Bliska Kultura” nie pyta wyłącznie: co znajduje się w ofercie instytucji?
Pyta raczej: co ta instytucja zmienia w życiu ludzi, którzy do niej przychodzą?
Regularna praca teatralna daje mieszkańcom coś więcej niż możliwość obserwowania profesjonalnych artystów. Pozwala samemu wejść w proces twórczy, pracować z głosem, ruchem, emocjami i własną historią.
W przypadku młodych ludzi szczególnie ważne staje się więc pytanie, czy teatr przygotowuje sobie przyszłą publiczność, czy już dzisiaj daje młodzieży przestrzeń do mówienia własnym głosem.
Scena także dla tych, którzy nie są zawodowcami
Jednym z przykładów takiego myślenia są ZWIDY – Festiwal Widowisk Amatorskich i Młodzieżowych.
Na profesjonalną scenę wchodzą wtedy osoby, które na co dzień nie są zawodowymi aktorami.
Dostają światło, dźwięk, techniczne zaplecze, profesjonalną przestrzeń i – co być może najważniejsze – publiczność.
Ale w „Bliskiej Kulturze” interesuje nas nie tylko moment wydarzenia.
Dlatego pytaliśmy: co zostaje później?
Czy spotkanie profesjonalnego teatru z młodzieżową albo amatorską grupą kończy się wraz z festiwalem? Czy może z niego powstać trwała relacja – konsultacje, opieka artystyczna, kolejne działania albo współpraca obejmująca również mniejsze miejscowości województwa?
Bo kultura bliska regionowi nie powinna polegać wyłącznie na organizowaniu kolejnych wydarzeń.
Potrzebuje również ciągłości, relacji i ludzi, którzy mają dokąd wrócić.
Dagna Dywicka: teatr widziany ze sceny
W tej opowieści ważny był także głos aktorki.
Z Dagną Dywicką rozmawialiśmy o publiczności oglądanej nie z perspektywy statystyki frekwencji, ale ze sceny.
O tym, jak zmieniają się widzowie, jak ich obecność wpływa na aktora i co dzieje się wtedy, kiedy zawodowy twórca spotyka w teatrze młodzież albo amatorów.
Bo relacja działa w obie strony.
Młody człowiek może uczyć się od profesjonalnego aktora, ale również profesjonalna scena może potrzebować ludzi, którzy przynoszą do niej nowy język, doświadczenia i tematy.
W projekcie „Bliska Kultura. Głos Regionu” właśnie takich spotkań szukamy – między instytucją a człowiekiem, doświadczeniem a świeżym spojrzeniem, centrum regionu a jego mniejszymi miejscowościami.
Do teatru bez biletu?
Odnowiona siedziba Teatru Żeromskiego daje możliwości, których wcześniej po prostu nie było.
Scena Kameralna, foyer, galeria, dziedziniec i nowe zaplecze pozwalają myśleć o teatrze szerzej niż tylko jako o miejscu wieczornego spektaklu.
Można tu przyjść na debatę. Na wystawę. Na warsztat. Na spotkanie. Można poznać teatr również od strony, której podczas tradycyjnej wizyty na przedstawieniu nie widać.
Ale samo otwarcie drzwi nie wystarczy.
Dlatego w audycji pytaliśmy również o tych mieszkańców, którzy nadal do teatru nie przychodzą.
Czy przeszkodą jest cena? Odległość? Sposób komunikowania oferty? A może wciąż funkcjonujące przekonanie, że teatr jest przestrzenią dla określonej grupy odbiorców?
To pytanie dobrze wpisuje się w sens całego projektu.
Bliska kultura zaczyna się bowiem nie wtedy, kiedy instytucja mówi, że jest otwarta. Zaczyna się wtedy, kiedy mieszkaniec rzeczywiście czuje, że może wejść do środka.
To, czego widz nie widzi
W teatrze ogromna część pracy pozostaje poza światłem reflektorów.
Dotyczy to nie tylko przygotowania spektaklu.
Warsztat, spotkanie z mieszkańcami, wydarzenie dla młodzieży czy bezpłatna debata również wymagają pracy zespołu, organizacji przestrzeni, obsługi technicznej, promocji, bezpieczeństwa i koordynacji.
Dlatego rozmawialiśmy również o tym, co w instytucjach kultury często jest najmniej widoczne – o ludziach wykonujących pracę, bez której żadna „otwartość” nie mogłaby istnieć.
Nowoczesny budynek daje nowe możliwości.
Jednocześnie stawia przed zespołem nowe zadania.
Pytanie więc nie brzmi wyłącznie, czy instytucje kultury mają przestrzeń do działania.
Brzmi także: czy mają ludzi i środki, aby tę przestrzeń naprawdę wypełnić życiem?
Z Kielc do regionu
„Głos Regionu” w nazwie projektu nie jest przypadkowy.
Dlatego w Teatrze Żeromskiego pytaliśmy również o to, co dzieje się poza Kielcami.
Jak profesjonalny teatr może być obecny w życiu mieszkańca miejscowości oddalonej od stolicy województwa o kilkadziesiąt kilometrów?
Czy odpowiedzią są tylko wyjazdowe spektakle?
A może potrzebna jest stała współpraca z lokalnymi centrami kultury, bibliotekami, młodzieżą, twórcami i grupami amatorskimi?
Właśnie tutaj spotykają się idee „Bliskiej Kultury” i działalność instytucji regionalnej.
Nie chodzi o to, żeby kultura docierała do ludzi od czasu do czasu.
Chodzi o to, żeby mogła zakorzenić się w miejscu i tworzyć relacje.
Do kogo należy scena?
Na końcu rozmowy Jackowi Jabrzykowi, Luizie Buras-Sokół i Dagnie Dywickiej zadaliśmy to samo pytanie:
Do kogo należy scena Teatru im. Stefana Żeromskiego?
Bo można patrzeć na teatr jako miejsce zawodowych artystów i profesjonalnych realizacji.
Można jednak spojrzeć szerzej.
Na młodego człowieka, który po raz pierwszy staje w świetle scenicznych reflektorów.
Na amatorską grupę, która otrzymuje do dyspozycji profesjonalną przestrzeń.
Na mieszkańca przychodzącego nie na spektakl, lecz na spotkanie, warsztat czy debatę.
Na aktora, który każdego wieczoru spotyka inną publiczność.
I na dziesiątki osób pracujących poza sceną, dzięki którym to spotkanie w ogóle może się wydarzyć.
„Bliska Kultura. Głos Regionu” opowiada właśnie o takich miejscach – nie jako o budynkach czy kalendarzach wydarzeń, ale jako o ludziach, relacjach i lokalnych historiach, które dzięki kulturze dostają własny głos.
Audycja została zrealizowana w ramach projektu „Bliska Kultura. Głos Regionu”.
Projekt „Bliska Kultura. Głos Regionu” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Napisz komentarz
Komentarze