Pierwszego gola w meczu zdobył Igor Chojnicki z Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Wcześniej znakomitą interwencją popisał się Kacper Ligarzewski, który w pięknym stylu obronił rzut Arkadiusza Moryto.
W następnej akcji odpowiedział jednak Aleks Vlah i po dwóch minutach był remis 1:1. Mimo tego bramkarz gości bardzo dobrze wszedł w to spotkanie, ponieważ obronił dwa z trzech pierwszych rzutów Industrii, ponieważ odbił także uderzenie Dylana Nahi.
Zespół prowadzony przez Kima Rasmussena za to nieźle spisywał się w ataku i w 5. minucie ponownie objął prowadzenie, tym razem za sprawą Kamila Adamskiego, który pewnie wykorzystał rzut karny. Błyskawicznie wyrównał jednak Michał Olejniczak.
Ostrovia kontynuowała dobrą grę i w pewnym momencie odskoczyła nawet na dwie bramki prowadzenia. Na początku meczu dobrze dysponowany w barwach kielczan był Olejniczak, który oprócz goli dokładał także asysty.
Niemniej świetna postawa Ligarzewskiego w bramce nie pozwalała Industrii na złapanie dobrego rytmu i to goście przez długi czas prowadzili. Zmieniło się to dopiero w 14. minucie, gdy Arkadiusz Moryto doprowadził do wyrównania (7:7).
Minutę później drużyna Tałanta Dujszebajewa za sprawą trzeciego trafienia Aleksa Vlaha po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego miały w tym fragmencie gry spore problemy ze skutecznością, a Industria zaczęła wchodzić na wyższe obroty i dzięki czterem golom z rzędu powiększała swoją przewagę.
Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Industria prowadziła już 12:8, a Ostrovia, po dobrym początku, miała spore problemy ze zdobywaniem kolejnych goli. Tego kłopotu nie mieli za to „żółto-biało-niebiescy”, którzy dokładali kolejne trafienia.
Ostatnie minuty pierwszej połowy były nieco bardziej wyrównane i oba zespoły zdobywały gole naprzemiennie, przez co utrzymywała się czterobramkowa różnica. Na trzy minuty przed końcem tej części gry obraz meczu nieznacznie uległ zmianie. Kielczanie popełniali proste błędy, które były wykorzystywane przez rywala (przeważnie w tym okresie Bekira Cordaliję pokonywał Miriani Gavashelishvili), choć ostatecznie oba zespoły zeszły na przerwę przy prowadzeniu Industrii 18:15.
W drugiej odsłonie spotkania jako pierwszy trafił Marcel Latosiński. Z kolei po stronie gości bramkę chwilę później rzucił Dzmitry Smolikau.
Niezłe wejście na parkiet zanotował za to Adam Morawski, który przed przerwą przebywał wyłącznie na ławce rezerwowych. Nieźle w mecz wprowadził się również drugi bramkarz Ostrovii, Jakub Zimny, ponieważ on także odbił kilka rzutów na początku.
Swoją dobrą dyspozycję potwierdzał też Michał Olejniczak, który oprócz gry w obronie, dokładał ponadto wiele w akcjach ofensywnych. Cały czas można było odnieść wrażenie, że Industria kontroluje to spotkanie w drugiej połowie, choć kielczanie nie potrafili powiększyć swojej przewagi.
Oprócz Olejniczaka w pierwszym kwadransie drugiej połowy ciężar zdobywania bramek wziął na siebie również Aleks Vlah – obaj zawodnicy po 43. minutach mieli na koncie pięć skutecznych rzutów.
W ostatnim kwadransie sytuacja nieco wymknęło się gospodarzom spod kontroli, ponieważ Ostrovia praktycznie zniwelowała prowadzenie drużyny z województwa świętokrzyskiego, ale okres ich gorszej gry nie trwał zbyt długo. Momentalnie Industria ponownie odskoczyła, tym razem nawet na osiem bramek, rozwiewając dzięki temu nadzieję kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego – przewaga ta wynikała z serii sześciu goli z rzędu.
Ostatecznie 20-krotni mistrzowie Polski triumfowali w tym spotkaniu 37:30, a MVP meczu wybrano Michała Olejniczaka.
Kielczanie następne spotkanie ligowe rozegrają w niedzielę, 15 marca. Tego dnia w Hali Legionów zmierzą się z KGHM Chrobry Głogów, początek tego starcia zaplanowano na godzinę 16:00. Z kolei wcześniej, ponieważ w najbliższy czwartek, 12 marca, Industria zagra na wyjeździe z Kolstad Handball w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mecz ten rozpocznie się o 18:45.
Industria Kielce – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 37:30 (18:15)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Jędraszczyk 1, Olejniczak 5, Sićko 5, Kounkoud 3, Moryto 1, Latosiński 1, Karalek 3, Vlah 5, Rogulski 1, Monar 4, Jarosiewicz 6, Nahi 2.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Krekora, Zimny, Ligarzewski – Adamski 4, Urbaniak 2, Kamyszek 4, Frankowski 4, Gavashelishvili 5, Marciniak 1, Misiejuk, Wojciechowski 3, Smolikau 4, Szpera, Chojnacki 3, Krok, Gajek.