Nocne opady śniegu sprawiły, że spotkanie rozpoczęło się z kilkunastominutowym opóźnieniem, boisko nie było przygotowane do gry, na wysokości zadania stanęli jednak zawodnicy, którzy we współpracy z kibicami usunęli z płyty zalegający śnieg.
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Sokół Kolbuszowa Dolna 4:0 (1:0)
KSZO 1929: (1 połowa) Klebaniuk, Goc, Marcinkowski, Waleńcik, Czajkowski Jakub, Horzhui, Czajkowski Paweł, Lisowski Piotr, Pioterczak, Lepiarz, Ali. (2 połowa) Drazik (70'Puncewicz), Kroczek, Łazarz, Siedlecki, Czajkowski Jakub (65'Zaczek), Zięba, Czajkowski Paweł (65'Lisowski Piotr), Lisowski Dawid, Górski, Lepiarz (60'Majewski), Pioterczak (65'Czajkowski Piotr).
Piłkarze KSZO, podobnie jak w spotkaniu z Wisłoką od pierwszych minut rzucili się do ataku. Na pierwszą bramkę musieliśmy jednak czekać do 38 minuty, kiedy to do bramki rywali trafił Bartosz Waleńcik. W drugiej części spotkania sytuacja na boisku się nie zmieniła, ostrowczanie kontrolowali grę i częściej stwarzali sytuacje bramkowe. Na 2:0 w 50 minucie podwyższył Damian Lepiarz, kilka minut później, rzut karny podyktowany za faul na Pioterczaku wykorzystał Jakub Górski a ostatnią, czwartą bramkę zdobył kilka minut przed końcem spotkania Piotr Czajkowski. Z powodu drobnych urazów, czy też chorób w spotkaniu z Sokołem nie wystąpili Belych, Morys, Nowak i oczywiście Lis, na którego powrót na boisko będziemy musieli poczekać nieco dłużej.
Trener KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski Artur Renkowski po spotkaniu:
Kolejny mecz kontrolny pomarańczowo-czarni rozegrają w sobotę 31 stycznia, na wyjeździe z I-ligowym Górnikiem Łęczna.



















Napisz komentarz
Komentarze