W momencie, gdy dziewczynki zjeżdżały z przejścia dla pieszych w okolicy ul. Dziewulskiego, zahaczył o nie opel, którym kierowała 28-latka. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca autem nie zachowała szczególnej ostrożności.
Jak dodaje Rafał Dobrowolski, kierująca hulajnogą 12-letnia dziewczynka, która wiozła 13-letnią pasażerkę, popełniła szereg wykroczeń. Nie posiadała karty rowerowej, która jest wymagana.
- Jazda bez uprawnień, bez wymaganych kasków ochronnych, przewożenie pasażera na hulajnodze, co też jest niedozwolone, oraz jazda wzdłuż przejścia dla pieszych. Apelujemy do wszystkich użytkowników tego typu jednośladów o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że hulajnoga elektryczna to jest pojazd a nie zabawka i korzystanie z niej wymaga znajomości przepisów ruchu drogowego - mówi Rafał Dobrowolski.
Zdarzenia z udziałem dzieci, które szaleją na hulajnogach są żywo i krytycznie komentowane. Dziewczynki miały sporo szczęścia, ale jak dodaje Rafał Dobrowolski, trzeba pamiętać, że jadący na hulajnodze w zderzeniu z samochodem mają mniejsze szanse na wyjście bez szwanku.
- Z uwagi na to, że chodzi o osoby nieletnie to skierujemy tę sprawę do Sądu Rodzinnego i sąd zadecyduje o karze dla nich - przekazuje policjant.
Wszyscy uczestnicy tego zdarzenia byli trzeźwi.

Napisz komentarz
Komentarze