Jako pierwszy w spotkaniu trafił zawodnik zespołu z Legionowa, Mateusz Drozdalski. Kielczanie w swojej pierwszej akcji mieli problemy ze zdobyciem bramki. Najpierw w poprzeczkę uderzył Kirył Rabczyński, a następnie Zurabi Tsintsadze odbił rzut Aleksa Vlaha. Na szczęście Artsem Karalek wywalczył jeszcze rzut karny, którego wykorzystał Piotr Jarosiewicz.
Goście bardzo dobrze weszli w to spotkanie i każdą swoją akcję zamieniali na gole. Kielczanie błyskawicznie jednak odpowiadali, przez co utrzymywał się wynik remisowy. W barwach Industrii skuteczny na początku meczu był zwłaszcza Julien Bos.
Zawodnicy Krzysztofa Lijewskiego na prowadzenie po raz pierwszy wyszli w piątej minucie, gdy Dylan Nahi pewnie zamienił kontrę na gola. „Żółto-biało-niebiescy” mieli ponadto okazje do wyjścia na podwójne prowadzenie, ale popełniali proste błędy, przez co ta sztuka im się nie udawała.
Zmieniło się to jednak pod koniec dziesiątej minuty. Dejan Milosavljev popisał się udaną interwencją, a Nahi dołożył kolejne trafienie po kontrataku. Brak skuteczności nie pozwalał mimo tego gospodarzom na zbudowanie bezpiecznej przewagi, a ich prowadzenie w pierwszym kwadransie oscylowało w okolicach jednego/dwóch goli.
Trzybramkową zaliczkę udało się wypracować dopiero w 18. minucie, gdy Vlah wykończył następny szybki atak mistrzów Polski. Trzy minuty później, przy stanie 13:11, trener Krzysztof Lijewski zdecydował się skorzystać z przerwy na żądanie. Pierwszą akcję po czasie kończył rzutem Rabczyński, ale jego próba została wyblokowana przez obrońców, co ułatwiło bramkarzowi interwencję.
Legionowo także miało swoje problemy w ataku w tym fragmencie meczu, natomiast Industria przy dwóch kolejnych próbach była już skuteczniejsza, dzięki czemu podwyższyła prowadzenie do czterech goli.
Z tego też powodu szkoleniowiec Tomasz Strząbała postanowił wziąć czas, choć nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu, gdyż Industria grała coraz lepiej i odskakiwała rywalom. Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie pięciobramkowym prowadzeniem Industrii Kielce (20:15).
Po zmianie stron pierwszą bramkę zdobył Aleks Vlah. Legionowo z kolei swojej pierwszej akcji nie wykorzystało, choć kielczanie nie wykorzystali tego błędu, ponieważ Bos niecelnie podawał w kierunku Karaleka. Dla gości trafił za to chwilę później Dmytro Ilchenko po udanej akcji na kole.
Początek drugiej połowy należał jednak właśnie do Industrii. Goście, grając w podwójnym osłabieniu, popełniali sporo prostych błędów w rozegraniu, a mistrzowie Polski tym razem bez większych problemów zdobywali kolejne gole.
Dobrze dysponowany był również Milosavjlev, który utrzymywał około 30-procentową skuteczność w bramce. Bardzo ważnym wydarzeniem drugiej odsłony spotkanie był jednak powrót na boisko Michała Olejniczaka. Polski rozgrywający wrócił bowiem do gry po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej groźną kontuzją łąkotki.
W 48. minucie kolejnego gola dołożył Artsem Karalek, dzięki czemu Industria prowadziła już 28:19. W tym momencie trener Strząbała wykorzystał przerwę na żądanie, ponieważ jego drużyna przez siedem minut nie potrafiła zdobyć bramki. W pierwszej akcji po czasie nie udało się tego zmienić, gdyż rzut jednego z rozgrywających przeleciał wysoko ponad poprzeczką.
Industria odpowiedziała natomiast trafieniem Jarosiewicza i prowadziła już dziesięcioma golami. Fatalną serię Legionowa przełamał dopiero w 51. minucie Krzysztof Jagielski. Przy rzucie zawodnik gości był faulowany przez Theo Monara, za co francuski obrotowy otrzymał dwuminutową karę. Z racji, że było już trzecie wykluczenie dla 25-latka, otrzymał on czerwoną kartkę.
Spotkanie ostatecznie zakończyło się wyraźną wygraną Industrii 34:22, było to już szóste zwycięstwo w tym sezonie Lotto Superligi dla kielczan. MVP meczu wybrano Dejana Milosavljeva.
Mistrzowie Polski następne spotkanie rozegrają już w środę, 7 października, ponownie w Hali Legionów. Tym razem będzie to jednak starcie w ramach 3. kolejki EHF Ligi Mistrzów, a do Kielc przyjedzie S.C. Magdeburg. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:45.
Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 34:22 (20:15)
Industria Kielce: Morawski, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 2, Olejniczak, Klarica, Kounkound 1, Bos 3, Latosiński 1, Karalek 4, Rabczyński 2, Vlah 6, Monar 3, Jarosiewicz 5, Nahi 5
Zepter KPR Legionowo: Tsintsadze 1, Liljestrand – Słupski, Wiaderny 1, Stawicki, Fąfara 5, Jagielski 1, Petrychenko, Kosmala, Brinovec, Wołowiec 1, Laskowski 1, Ilchenko 5, Matuszak 1, Antolak 3, Drozdalski 3

Napisz komentarz
Komentarze