Początek spotkania był wyrównany. Wynik w drugiej minucie otworzył Rafał Przybylski, a kielczanie odpowiedzieli trafieniami z koła. Obie drużyny przez pierwsze minuty regularnie wymieniały się bramkami, a po dziewięciu minutach na tablicy wyników widniał remis 4:4.
Gospodarze starali się wykorzystywać długie akcje ofensywne i szukali sposobu na przełamanie defensywy rywali. Industria stopniowo jednak przejmowała inicjatywę. W 13. minucie Dejan Milosavljev zanotował pierwszą skuteczną interwencję, a chwilę później Artsem Karalek wyprowadził gości na prowadzenie 7:6.
Z upływem czasu przewaga kielczan rosła. Po kwadransie gry mistrzowie Polski prowadzili 8:7, a niedługo później Marcel Latosiński efektownym lobem z prawego skrzydła podwyższył wynik na 10:8. Gospodarzy przed stratą kolejnych bramek ratował Żeljko Kozina, który kilkukrotnie skutecznie interweniował.
W kolejnych minutach Industria zdecydowanie poprawiła skuteczność. Po serii pięciu trafień z rzędu zespół Krzysztofa Lijewskiego odskoczył rywalom na 14:8. Dobrze funkcjonowała zarówno defensywa gości, jak i szybkie ataki, które pozwalały wykorzystywać błędy popełniane przez mielczan. Gospodarze próbowali zmniejszyć straty, ale na przerwę schodzili, przegrywając 13:18.
Po zmianie stron kielczanie szybko powiększyli przewagę. Bramki Benoita Kounkound i Michała Olejniczaka sprawiły, że różnica wzrosła do siedmiu trafień. Mielczanie nie zamierzali jednak rezygnować z walki. Po powrocie do gry w komplecie zawodnicy Stali zdobyli trzy bramki z rzędu i próbowali ponownie zbliżyć się do mistrzów Polski. Ich serię przerwał Olejniczak, a chwilę później Kounkound podwyższył wynik na 23:17.
W dalszej części spotkania gospodarze szukali kolejnych okazji do odrabiania strat, a w bramce dobrze spisywał się Krystian Witkowski. Kwadrans przed końcem Industria prowadziła 27:20, ale kilka błędów w ataku i defensywie pozwoliło mielczanom zmniejszyć dystans. Ważną interwencją popisał się wówczas Morawski, który obronił rzut karny i nie dopuścił do dalszego zmniejszenia przewagi.
W 50. minucie Piotr Jarosiewicz przeprowadził skuteczną akcję indywidualną, trafiając na 28:22. Cztery minuty później Olejniczak efektownym rzutem z biodra zdobył bramkę na 31:25, przybliżając kielczan do końcowego triumfu. W końcówce Industria utrzymała bezpieczną przewagę i ostatecznie zwyciężyła w Mielcu 34:27.
W środę, 14 października, kielczanie zmierzą się na wyjeździe z SC Magdeburg w ramach czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Początek spotkania w Niemczech zaplanowano na godzinę 18:45. Do ligowej rywalizacji kielczanie wrócą w sobotę, 24 października, kiedy na wyjeździe zagrają z KGHM Chrobrym Głogów. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 20:30.
Handball Stal Mielec – Industria Kielce 27:34 (13:18)
Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski – Cacak, Kotliński 2, Krasouski 3, Mrozowicz, Ossowski 3, Porębski 1, Przybylski 4, Sikora 2, Stefani 3, Tokarz 6, Valyntsau 3
Industria Kielce: Morawski, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 2, Olejniczak 5, Kounkound 3, Bos 1, Latosiński 2, Karalek 5, Rabczyński 3, Vlah 2, Monar 2, Jarosiewicz 4, Nahi 3

Napisz komentarz
Komentarze