Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 15 października 2026 05:01
Reklama

Siedlarz przed meczem z Magdeburgiem: Nie możemy pozwolić sobie na chwilę przestoju

Przed Industrią Kielce kolejne wymagające spotkanie w Lidze Mistrzów. W środę, 14 października, mistrzowie Polski zmierzą się na wyjeździe z SC Magdeburg, który od miesięcy pozostaje niezwykle trudnym rywalem na własnym parkiecie. Niemiecki zespół po raz ostatni przegrał w GETEC Arenie 5 marca. O wyzwaniach czekających kielczan, sposobach na zatrzymanie ofensywy gospodarzy oraz sytuacji kadrowej zespołu opowiedział drugi trener Industrii, Kamil Siedlarz.

Siedlarz podkreślił, że aby nawiązać równorzędną walkę z niemieckim zespołem, Industria musi uniknąć błędów i utrzymać koncentrację przez całe spotkanie. Jak zaznaczył, Magdeburg potrafi bezlitośnie wykorzystywać nawet najmniejsze potknięcia przeciwnika.

– Na pewno musimy zagrać perfekcyjny mecz z takim zespołem jak Magdeburg. Nie możemy pozwolić sobie na chwilę przestoju ani na proste błędy, bo jak widzieliśmy w ostatnim środowym spotkaniu, taki zespół jak Magdeburg wykorzystuje wszystko, co tylko dzieje się na boisku. Każdy błąd, każde zawahanie czy złe ustawienie od razu są wykorzystywane.

Szkoleniowiec odniósł się również do stwierdzenia, że kielczanie nie mają w tym spotkaniu nic do stracenia. Zwrócił uwagę, że choć najważniejszym celem pozostaje awans do kolejnej fazy rozgrywek, istotne będzie także wywalczenie punktów, które mogą mieć znaczenie w dalszej części rywalizacji.

– Z jednej strony możemy tak powiedzieć, że nie mamy nic do stracenia. Wiemy jednak, jaka jest formuła Ligi Mistrzów i jak wygląda jej nowy format. Naszym celem jest oczywiście wyjście z grupy i to jest najważniejsze. Nie zapominajmy jednak, że zespoły, które awansują dalej, zabierają ze sobą zdobyte punkty. Chcemy wyjść z grupy i awansować do kolejnej fazy, ale jesteśmy też ambitnym zespołem. Dlatego liczymy na to, że uda nam się wywalczyć punkty, które zabierzemy ze sobą dalej.

Jednym z kluczowych elementów przed rewanżem z Magdeburgiem będzie poprawa gry defensywnej. Drugi trener Industrii przyznał, że w pierwszym spotkaniu kielczanie potrafili przez dłuższe fragmenty skutecznie zatrzymywać rywali, ale zabrakło im konsekwencji w realizacji założeń.

– Myślę, że musimy zagrać konsekwentnie w obronie. Przez długie fragmenty broniliśmy naprawdę dobrze i zespół z Magdeburga miał swoje problemy. Trzeba jednak pamiętać, że ten zespół jest bardzo konsekwentny i potrafi wytrzymać w ataku pierwsze, drugie, a nawet trzecie tempo. Czasami, gdy sędziowie sygnalizują już grę pasywną, zawodnicy Magdeburga nadal potrafią znaleźć wolne miejsce. Musimy więc zadbać o to, żeby realizować przedmeczowe założenia nie tylko w pierwszej czy drugiej fazie akcji, ale konsekwentnie do samego końca.

Siedlarz został również zapytany o możliwe zmiany w ustawieniu defensywy i szanse Michała Olejniczaka na większy udział w grze. Podkreślił, że zawodnik stopniowo wraca do formy po kontuzji, ale jego obciążenia muszą być odpowiednio dobierane.

– Myślę, że jeśli Michał będzie na siłach, to oczywiście możemy się go spodziewać na boisku. Jest jednym z najlepszych obrońców, co pokazał zarówno w poprzednim sezonie, jak i w ostatnich meczach. Widzimy, że wraca do swojej dyspozycji. Musimy jednak pamiętać, że jest po kontuzji. Praca fizyczna, którą wykonywał podczas rehabilitacji, nigdy nie jest taka sama jak na boisku. Gra w kontakcie to zupełnie coś innego i nie da się jej zastąpić w okresie rehabilitacji. Dlatego musimy dać Michałowi czas, żeby wrócił do pełnej dyspozycji. W ostatnim meczu grał na pozycji numer dwa, aby stopniowo wdrażać się do gry i uniknąć ewentualnych komplikacji, tak żeby był gotowy na spotkanie rewanżowe.

W kontekście defensywy istotna będzie również odpowiednia rotacja zawodników. Magdeburg słynie z konsekwentnego wykorzystywania pojedynków z obrońcami, próbując stopniowo ich zmęczyć. Zdaniem Siedlarza utrzymanie jakości w obronie przez całe spotkanie może okazać się jednym z najważniejszych czynników.

– Na pewno gra Magdeburga polega na tym, żeby konsekwentnie, mówiąc nieco brzydko, nękać obrońców. Chodzi o to, by raz, drugi, trzeci, a nawet piąty raz wykorzystywać pojedynki z tym samym zawodnikiem i, kolokwialnie mówiąc, go zmęczyć. Dlatego rotacja będzie bardzo ważnym elementem, który pozwoli nam jak najdłużej utrzymać odpowiednią jakość w obronie.

Przed środowym spotkaniem dużo uwagi poświęca się również postawie bramkarzy. W pierwszym meczu z niemieckim zespołem Industrii zabrakło większej liczby skutecznych interwencji. Siedlarz przyznał, że Dejan Milosavljev jest bardzo wymagający wobec siebie, ale zwrócił też uwagę na specyfikę ataków Magdeburga, które utrudniają interwencje.

– Oczywiście Dejan jest zły po każdym meczu, bo to bardzo ambitny zawodnik i zdaje sobie sprawę, że zawsze może prezentować się lepiej. Nawet jeśli w wielu spotkaniach jego dyspozycja jest bardzo dobra, on zawsze oczekuje od siebie jeszcze więcej. Myślę, że tym razem również liczył na więcej. Musimy jednak pamiętać, że sposób gry Magdeburga sprawia, iż rywale oddają dużo rzutów z szóstego metra, a to dla bramkarzy jest znacznie trudniejsze. Nie są to typowe rzuty z drugiej linii czy z bocznych sektorów, ale przede wszystkim sytuacje kontaktowe z szóstego metra. Nawet jeśli bramkarz obroni piłkę, często kończy się to rzutem karnym dla przeciwnika.

Kolejnym wyzwaniem będzie ograniczenie skuteczności zawodników drugiej linii niemieckiej drużyny, czyli Kristjanssona, Magnussona i Claara. Siedlarz zaznaczył, że kluczem do poprawy gry defensywnej będzie współpraca całego zespołu, a nie tylko środkowych obrońców.

– Jak zauważyliśmy, tylko ta trójka zawodników zdobywała bramki w drugiej połowie. W całym meczu rzucili ich w sumie 29 (z 35 bramek całej drużyny – przyp. red.), przy czym Magnusson większość swoich trafień zanotował z rzutów karnych. Nasza uwaga jest oczywiście skoncentrowana na tych trzech zawodnikach. Wiemy, że bardzo dobrze radzą sobie w grze jeden na jeden i w kontakcie z obrońcami. Myślę, że kluczowe będzie zaangażowanie i koncentracja nie tylko czwórki zawodników w środku obrony, ale całej szóstki. Musimy konsekwentnie pracować i zamykać wolne przestrzenie, żeby udało nam się obronić jeszcze więcej piłek.

Szkoleniowiec odniósł się także do ostatniego spotkania ligowego z Handball Stalą Mielec. Przyznał, że wcześniejszy pojedynek z Magdeburgiem mógł mieć wpływ na dyspozycję kielczan, ale liczy, że słabszy występ nie przełoży się na środową rywalizację w Lidze Mistrzów.

– Myślę, że mecz z Magdeburgiem kosztował nas wiele energii, zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Po prostu trafiliśmy na spotkanie, w którym byliśmy w gorszej dyspozycji. Mam jednak nadzieję, że nie będzie to miało przełożenia na to, co zobaczymy w środę.

Industria w najbliższy weekend nie rozegra meczu ligowego, co pozwoli jej skupić się wyłącznie na przygotowaniach do spotkania w Niemczech. Jak przyznał Siedlarz, dodatkowy czas może pomóc zawodnikom, ale podejście zespołu do każdego spotkania pozostaje niezmienne.

– Myślę, że daje nam to większe możliwości, żeby odpowiednio nastawić zawodników i uświadomić im, że przed nami wolny weekend, więc możemy dać z siebie wszystko. Z drugiej strony każdy mecz jest okazją do tego, żeby zawodnicy pokazali pełnię swoich możliwości. Nie jest tak, że w środę myślimy o tym, żeby nie zmęczyć się za bardzo, bo w sobotę czeka nas kolejne spotkanie. W każdym meczu koncentrujemy się wyłącznie na tym, co jest tu i teraz. Chcemy dać z siebie wszystko, a o tym, co będzie dalej, myślimy dopiero po zakończeniu spotkania.

Na koniec drugi trener Industrii odniósł się do sytuacji kadrowej przed wyjazdem do Magdeburga. Na szczęście po spotkaniu w Mielcu nie pojawiły się nowe informacje o problemach zdrowotnych, a zespół czeka jeszcze na powrót Luki Klaricy.

– Na ten moment nie mamy żadnych informacji, żeby po meczu w Mielcu pojawiły się jakieś problemy czy powikłania. Myślę więc, że kadra, którą mieliśmy ostatnio, będzie gotowa do gry w Magdeburgu. Na Lukę nadal czekamy. Chcemy, żeby wrócił do nas w dobrej dyspozycji.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama