Maja Kuźmicz podkreśla, że w dzisiejszych czasach dzieci doświadczają najczęściej przemocy emocjonalnej, która zwana jest inaczej przemocą psychiczną. Jednak bez względu na rodzaj represji skutki dla najmłodszych są tragiczne.
– Co do zasady to konsekwencje przemocy są bardzo podobne i są bardzo rozległe jeśli chodzi o dzieci. One wpływają na ich rozwój, kim będą w dalszym życiu i jak będą funkcjonować więc te konsekwencje mogą bardzo mocno zaburzać naturalny rozwój dziecka i to poważna konsekwencja. Ona nie występuje w dorosłym życiu w takiej formie – mówi Maja Kuźmicz.
Dzieci najczęściej doświadczają przemocy ze strony najbliższych opiekunów bądź rodziców, czyli osób, które powinny stwarzać poczucie bezpieczeństwa i tożsamości i je rozwijać. Maja Kuźmicz informuje, że osoby, które wiedzą, że dziecko doświadcza przemocy, mogą skonsultować się z Niebieską Linią. Najłatwiej taki problem zaobserwować w szkołach. Nauczyciele mają obowiązek zgłaszać takie przypadki, jednak z doświadczenia psychologa wynika, że nie zawsze do tego dochodzi.
– Trochę to jest obawa, co dalej wydarzy się z dzieckiem, to też obawa o to, jak bardzo ja będę zaangażowany w tą całą procedurę. I to się kumuluje a warto wiedzieć, że w tej chwili możemy ponieść konsekwencje prawne jeśli nie zareagujemy, gdy wiemy, że dziecko doświadcza przemocy – mówi psycholog. Podkreśla także, że w Polsce przepisy dotyczące przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci są – jej zdaniem – bardzo dobre. Są rozbudowane i aktualne, są dodawane nowe możliwości, z których od kilku lat mogą korzystać np. policjanci.
Z badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że 79 proc. dzieci w Polsce doświadcza przemocy, a 32 proc. doznaje jej ze strony bliskich dorosłych. Dziś o godzinie 17:00 Ostrowiecki Browar Kultury zostanie podświetlony na pomarańczowo na znak sprzeciwu wobec krzywdzenia dzieci w ramach kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”.



















Napisz komentarz
Komentarze