Luka Klarica z uśmiechem odniósł się do nauki języka polskiego.
– Niedługo się nauczę. Myślę, że słucham i dużo rozumiem, ale jeszcze nie potrafię mówić.
Chorwat zdradził, że od pierwszych dni w Kielcach czuł się bardzo dobrze przyjęty przez zespół.
– Po kilku dniach tutaj jestem naprawdę podekscytowany. To bardzo duży klub z wielkimi ambicjami. Już pierwszego dnia Archi [Karalek] zadzwonił do mnie i powiedział: „Chodźmy na kawę”. Poszliśmy rano na kawę i od razu poczułem się komfortowo. Chłopaki są świetni, dużo rozmawiamy. Teraz czeka nas sporo pracy nad taktyką z trenerem. Jest nas sześciu nowych zawodników i nie mogę doczekać się tego, co przed nami.
Nowy rozgrywający nie ukrywa, że do Kielc przyjechał z najwyższymi sportowymi aspiracjami.
– Moje ambicje są zawsze największe. Wiadomo jednak, że droga do ich realizacji jest długa. Mamy dobry zespół, ale teraz wszystko zależy od nas i od trenera. Musimy zbudować chemię i dobrze się zgrać, żeby osiągać dobre wyniki.
Klarica doskonale zdaje sobie sprawę, że dołącza do klubu, w którym wcześniej występowało wielu znakomitych Chorwatów.
– Wiem, że grało tutaj wielu świetnych chorwackich zawodników. Z Musą i Ciupiciem grałem w poprzednim sezonie, a z Igorem Karaciciem również miałem okazję występować. Igor opowiedział mi o Kielcach wiele rzeczy, których wcześniej nie wiedziałem. Oczywiście wiem, że to duża presja, ale przyjechałem tutaj, żeby dobrze grać, rywalizować i razem z drużyną osiągać dobre wyniki.
Jednym z tematów była również rywalizacja na prawym rozegraniu z Julienem Bosem i zastąpienie Alexa Dujszebajewa.
– Oczywiście, że to wyzwanie, ale jesteśmy różnymi zawodnikami. Każdy z nas ma inne atuty i inne zadania. Mam nadzieję, że jak najszybciej nauczymy się taktyki i wszystkiego, czego oczekuje od nas trener. Ludzie mówią, że piłka ręczna jest łatwa, kiedy grają w nią dobrzy zawodnicy. Wierzę, że szybko to wszystko opanujemy.
Zapytany o powody wyboru Industrii Kielce, Chorwat nie miał wątpliwości.
– Lubię historię tego klubu. Oglądałem finał Ligi Mistrzów z 2016 roku – chyba każdy go oglądał. Grałem też tutaj kilka razy jako rywal i pamiętam niesamowity hałas na trybunach. Lubię grać przy pełnej hali i ogromnej energii kibiców. To był jeden z powodów, dla których zdecydowałem się przyjść do Kielc.

Kilka słów o swoich pierwszych dniach w nowym klubie powiedział również Julien Bos. Francuz nie ukrywał, że rozpoczęcie nowego etapu kariery wywołuje u niego wiele pozytywnych emocji.
– Jestem bardzo podekscytowany. To nowe życie, nowa przygoda i bardzo się cieszę, że tutaj jestem.
Bos zdradził, że jeszcze przed transferem słyszał wiele dobrego o Industrii.
– Wszyscy mówili mi, że to bardzo dobry klub. Wiedziałem też, że czeka mnie tutaj ciężka praca.
Francuz odniósł się również do porównań z Alexem Dujszebajewem, którego razem z Klaricą ma zastąpić na prawym rozegraniu.
– Tak, Alex był świetnym zawodnikiem. Mam nadzieję, że pójdę w jego ślady i osiągnę tutaj podobne sukcesy, właśnie tego chciałbym dokonać.

Napisz komentarz
Komentarze