Pierwszą bramkę w spotkaniu zdobył zawodnik RK Zagrzeb, Igor Karačić, czyli były gracz Industrii. Dla kieleckiej drużyny z kolei jako pierwszy trafił Theo Monar. Po chwili mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Aleksa Vlaha.
Kolejną bramkę dla chorwackiego zespołu zdobył kolejny były szczypiornista Industrii, czyli Manuel Štrlek. Pierwsze minuty tego starcia charakteryzowały się grą bramka za bramkę. Dla „żółto-biało-niebieskich” trafiali na początku również Faruk Yusuf, Dylan Nahi oraz Piotr Jarosiewicz z rzutu karnego.
Zespół Krzysztofa Lijewskiego pierwszy raz zbudował dwubramkową przewagę w szóstej minucie. Od tego właśnie momentu Industria zaczęła przejmować kontrolę. Po chwili Yusuf trafił po raz drugi i kielczanie prowadzili 7:4, po czym trener Hrvoje Horvat zdecydował się skorzystać z pierwszej w tym meczu przerwy na żądanie.
Fantastyczną formę z wczorajszego spotkania kontynuował cały czas Adam Morawski, który ponownie notował wiele ważnych interwencji. Polski bramkarz pod koniec pierwszego kwadransa w świetnym stylu obronił rzut karny wykonywany przez Filipa Glavaša.
W ataku z kolei znów dobrze prezentował się także Vlah, który bezbłędnie wykorzystywał swoje okazje, dzięki czemu przewaga Industrii rosła. Prowadzenie kielczan mogłoby być jeszcze bardziej okazałe, ale w 18. minucie Sando Meštrić obronił „siódemkę” wykonywaną przez Jarosiewicza, a Industria w tym momencie prowadziła 10:6.
W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy mistrzowie Polski mieli problemy w ataku, co wynikało z agresywniejszej gry w obronie rywala. Dodatkowo szczypiorniści z Kielc mieli ogromne problemy przy karnych – z linii siódmego metra ponownie nie trafił Jarosiewicz, a pod koniec również i Julien Bos.
Zagrzeb jednak nie potrafił wykorzystać tego, kapitalnie cały czas bronił Morawski, dzięki czemu utrzymywała się czterobramkowa przewaga podopiecznych Lijewskiego. Sama pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie wynikiem 14:10.
Po zmianie stron jako pierwszy trafił Dylan Nahi, który pewnie wykorzystał rzut karny, przerywając serię Meštricia, który obronił trzy wcześniejsze rzuty z siódmego metra. Dla Zagrzebia pierwszą bramkę w drugiej połowie zdobył Jović Nikolić, ale błyskawicznie odpowiedział Luka Klarica i było 16:11.
Po przerwie, podobnie jak wczoraj, w bramce Industrii doszło do zmiany. Świetnie dysponowanego Adama Morawskiego zastąpił Dejan Milosavljev, który dobrze wprowadził się na parkiet, odbijając drugi rzut rywali w tej połowie.
Początek drugiej odsłony tego finałowego meczu obfitował w wiele dwuminutowych kar. W barwach Industrii najpierw boisko musiał opuścić Nahi, a po chwili również Monar. Kielczanie nie mieli również takiej swobody w ataku, jaką mieli przez większą część spotkania. Zagrzeb z kolei był skuteczniejszy, dzięki czemu w 39. minucie zmniejszył swoją stratę do tylko dwóch bramek.
Przestój mistrzów Polski trwał w najlepsze i w 43. minucie Krzysztof Lijewski zdecydował się na wzięcie przerwy, ponieważ na tablicy wyników widniało już 18:17. Po chwili karny na bramkę zamienił Nahi, przerywając kilkuminutową serię bez gola kieleckiej drużyny.
To trafienie na niewiele się jednak zdało. Zagrzeb wyprowadził kilka szybkich ataków, wykorzystał niedokładność Industrii, i doprowadził do wyrównania. Na parkiecie pojawili się inni gracze, w tym między innymi kapitan, Artsem Karalek, co wprowadziło nieco zamieszania w obronie chorwackiej drużyny. Obrotowy albo sam zdobywał bramki, albo wywalczał karne, które na gole zamieniał Nahi.
Niemniej jednak Milosavljev, mimo niezłego początku, nie dawał zbyt wiele w bramce, przez co RK Zagrzeb błyskawicznie odpowiadał i wynik oscylował w okolicach remisu. W ostatnich dziesięciu minutach Industria zaczęła prezentować się lepiej. W ataku błyszczał Jarosiewicz, dzięki czemu na siedem minut przed końcem polska drużyna odskoczyła na dwie bramki (26:24).
W końcówce czerwoną kartkę obejrzał jeszcze Theo Monar, ale nie przeszkodziło to zespołowi z województwa świętokrzyskiego. Ostatecznie spotkanie zakończyło się niewielką wygraną Industrii 29:26 i triumfem we Fresh Corner Cup. MVP tego finałowego meczu wybrany został Adam Morawski.
Industria Kielce – RK Zagrzeb 29:26 (14:10)
Industria Kielce: Morawski, Milosavljev, Kaleta – Yusuf 3, Jędraszczyk 1, Klarica 2, Kounkoud 1, Bos 2, Latosiński, Karalek 4, Rabczyński, Vlah 5, Monar 2, Jarosiewicz 5, Nahi 4.
RK Zagrzeb: Meštrić, Suljević – Barbashynski, Topić, Neris Cesko 4, Tskhovrebadze 4, Mamić, Štrlek 1, Karačić 3, Gavrić 2, Raužan 1, Pavlović 3, Kalarash, Nikolić 4, Bialiauski, Glavaš, Tufegdzić 4.

Napisz komentarz
Komentarze