Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 21 września 2026 03:17
Reklama

Siedlarz po awansie do finału: Starcie z Veszprem pokaże, w jakim miejscu jesteśmy

Industria Kielce z kompletem zwycięstw zameldowała się w finale turnieju ICT Cantabria Infinita w Santander. Mistrzowie Polski po pokonaniu PAUC Handball w pierwszym spotkaniu tym razem bez większych problemów poradzili sobie z Blendio BM Sinfin, wygrywając 39:25. W sobotę, 22 sierpnia, kielczan czeka jednak zdecydowanie trudniejsze zadanie – w meczu o trofeum zmierzą się z węgierskim ONE Veszprem. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:00. Przed finałem drugi trener Industrii Kamil Siedlarz podsumował dotychczasowy występ zespołu i wskazał elementy, nad którymi drużyna musi jeszcze pracować.
Siedlarz po awansie do finału: Starcie z Veszprem pokaże, w jakim miejscu jesteśmy

Źródło: fot. Industria Kielce

Asystent Krzysztofa Lijewskiego zwrócił uwagę na możliwość korzystania ze wszystkich zawodników znajdujących się w kadrze. Jednocześnie podkreślił wysokie tempo, jakie kielczanie utrzymywali w ofensywie, szczególnie dzięki szybkim wznowieniom i kontratakom.

– Cieszy nas, że w kolejnym meczu praktycznie wszyscy zawodnicy mogli wystąpić na boisku i dostać kolejne minuty, aby móc się pokazać. Na pewno możemy być zadowoleni z tempa meczu, ponieważ praktycznie 70 procent bramek w dzisiejszym meczu zdobyliśmy po szybkim wznowieniu lub po kontrataku. Także to tempo w ataku było zachowane praktycznie przez cały mecz.

Siedlarz przyznał jednak, że pierwsza połowa nie była pod względem defensywy na poziomie, którego oczekiwali kielczanie. Po przerwie gra obronna wyglądała już znacznie lepiej, co pozwoliło mistrzom Polski skuteczniej wykorzystywać swoje możliwości w szybkim ataku.

– Niestety pierwsza połowa i nasza obrona nie wyglądała tak, jakbyśmy chcieli. Nie mogliśmy złapać swojego rytmu w obronie, straciliśmy parę takich przypadkowych bramek, które nie powinny mieć miejsca. Natomiast w drugiej połowie ta obrona już gdzieś tam została zaciśnięta i mogliśmy na pewno wyciągnąć z tego dużo kontrataków. Zagraliśmy dużo lepiej w drugiej połowie. Straciliśmy tylko 11 bramek, także myślę, że to jest okej.

Drugi trener Industrii docenił również postawę gospodarzy turnieju. Hiszpański zespół, wspierany przez własną publiczność, nie zamierzał ułatwiać zadania mistrzom Polski.

– Graliśmy z drużyną lokalną, która na pewno chciała pokazać się przed tutejszą publicznością i walczyła bardzo fajnie. Także na pewno to też było jakimś dodatkowym utrudnieniem dla nas.

Teraz przed Industrią najważniejsze wyzwanie podczas turnieju w Santander. W finale kielczanie zmierzą się z ONE Veszprem, a Kamil Siedlarz traktuje to spotkanie jako istotny test przed rozpoczęciem sezonu i Superpucharem Polski z Wisłą Płock.

– Natomiast myślę, że możemy być zadowoleni z tego i przygotowywać się już do meczu z Veszprem, który zagramy w sobotę i gdzieś tam ten mecz pokaże, w jakim miejscu jesteśmy. Jest to nadal okres przygotowawczy i nadal przygotowujemy się do sezonu, aby być w pełni gotowi. Natomiast myślę, że ten mecz z Veszprem będzie takim ostatnim sprawdzianem przed meczem z Płockiem i Superpucharem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama