Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Dylana Nahiego, który wykorzystał kontratak. Gospodarze odpowiedzieli bramką Joela Ribeiro, ale kolejne minuty należały już do mistrzów Polski. Kielczanie dobrze prezentowali się w defensywie, a skuteczne interwencje Dejana Milosavljeva pozwalały im wyprowadzać szybkie ataki. Po ośmiu minutach Industria prowadziła 5:1.
Chwilę później Julien Bos podwyższył prowadzenie do pięciu bramek, a trener Ostrovii Kim Rasmussen poprosił o przerwę. Po niej gospodarze poprawili swoją grę. Ostrowianie zdobyli trzy gole z rzędu i w 13. minucie przegrywali już tylko 6:7. W bramce dobrze spisywał się Jakub Zimny, który zatrzymywał kolejne rzuty kielczan.
Industria nie pozwoliła jednak rywalom na dalsze odrabianie strat. Kielecki zespół ponownie uporządkował swoją grę, a kolejne trafienia pozwoliły mu odzyskać wyraźną przewagę. W 20. minucie było już 14:8 dla gości. W dalszej części pierwszej połowy kielczanie skutecznie wykorzystywali błędy Ostrovii i często odpowiadali szybkimi kontratakami.
Gospodarze próbowali utrzymywać kontakt za sprawą Ribeiro, który był jednym z najaktywniejszych zawodników swojego zespołu. Industria zachowała jednak bezpieczną przewagę i na przerwę schodziła przy wyniku 21:14.
Drugą część spotkania kielczanie rozpoczęli od kolejnego skutecznego kontrataku. W 36. minucie Aleks Vlah trafił na 26:17, a po chwili trener Ostrovii po raz kolejny poprosił o czas. Przerwa nie zmieniła obrazu spotkania. Julien Bos zdobył bramkę na dziesięciobramkowe prowadzenie Industrii, a mistrzowie Polski stopniowo powiększali przewagę.
W 41. minucie na parkiecie pojawił się Adam Morawski. Bramkarz Industrii od razu skutecznie interweniował, zatrzymując rzut Patryka Marciniaka. W kieleckim zespole następowały również zmiany w drugiej linii. Aktywny był Luka Klarica, który dobrze radził sobie w rozegraniu.
W kolejnych minutach Industria kontrolowała przebieg spotkania, utrzymując przewagę w okolicach dziesięciu bramek. W końcówce kielczanie pozwolili sobie na kilka mniej dokładnych rzutów, ale nie miało to wpływu na wynik. W ostatnich minutach skutecznie w kontratakach prezentował się Marcel Latosiński, który w krótkim czasie zdobył trzy bramki.
W 58. minucie Latosiński rzucił również czterdziestego gola dla Industrii. Ostatecznie mistrzowie Polski wygrali w Ostrowie Wielkopolskim 42:29. Po sześć bramek dla zwycięskiego zespołu zdobyli Aleks Vlah i Theo Monar, a MVP spotkania wybrano Vlah.
Industria Kielce kolejne spotkanie rozegra już w środę, 30 września. W awansem rozegranym meczu 7. kolejki Lotto Superligi kielczanie podejmą w Hali Legionów beniaminka rozgrywek Śląsk Wrocław. Początek spotkania o godzinie 18:00.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Industria Kielce 29:42 (14:21)
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Valeiro, Zimny – Urbaniak 2, Kamyszek 1, Łyżwa, Frankowski 2, Tilte, Marciniak 7, Misiejuk, Wojciechowski 1, Smolikau 3, Burzak 5, Szpera, Chojnacki 2, Kałużny, Ribeiro 6
Industria Kielce: Morawski, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 2, Klarica 3, Kounkoud 4, Bos 5, Latosiński 3, Karalek 4, Rabczyński 3, Vlah 6, Monar 6, Jarosiewicz 2, Nahi 2

Napisz komentarz
Komentarze