Jak informuje Grzegorz Płaza, wraz z Wojciechem Szymańskim napisali projekty, jednak kilka uczennic wyjątkowo mocno zaangażowało się w realizację projektu.
– Wpadły na genialny pomysł zbudowania czegoś nowego, bo escape roomu jeszcze w szkole nie widzieliśmy. Pomagały tworzyć scenariusz, fabułę, dekorację. Dziewczyny były w pełni zaangażowane – mówi Grzegorz Płaza.
Nikola Dryjas i Wiktora Gumińska mówią, że dzięki temu pomysłowi uczniowie mogą poznać lepiej historię szkoły, która w przyszłym roku będzie obchodzić 120-lecie istnienia. Jak mówią, niektóre klasy radziły sobie z zagadkami bardzo sprawnie, niektórym schodziło dłużej, ale najważniejsza jest dobra zabawa.
Dyrektorka szkoły Dorota Waliszczak dzisiaj zdecydowała się wejść do escape roomu i sprawdzić swoją wiedzę.
– Boję się, że jako zarządzająca ta szkołą mogę się nie sprawdzić i nie odnajdę tego zaginionego scenariusza. Mam nadzieję, że osoby mi towarzyszące pomoga i nie będziemy gorsi od uczniów – żartuje Dorota Waliszczak.
Otwarciu escape roomu towarzyszyły warsztaty z aktorem Janem Hebą, pochodzącym ze Starachowic. Uczniowie zainteresowani aktorstwem mieli okazję, aby zapoznać się z perspektywą aktora z 35-letnim doświadczeniem, który bardzo ceni sobie kontakt z młodymi nastoletnimi umysłami.
- To bardzo ważne, aby dokopywać się do talentów, które przez założenia czy dziedziczenia biologiczne lub społeczne, są w ogóle niewydobyte – mówi aktor. Ponadto bardzo chętnie opowiada o swoich doświadczeniach na scenie filmowo-teatralnej.
Prócz utworzenia escape roomu szkoła i uczniowie zrealizowali także projekt „Kadr po kadrze. Filmowa przygoda w Staszicu”.


















Napisz komentarz
Komentarze