Zapytany o to, jak będzie wspominał lata spędzone w Kielcach, Dujszebajew przyznał, że był to czas pełen różnych doświadczeń.
– Było dużo dobrych i dużo trudnych momentów, ale naprawdę myślę, że najlepsze wspomnienia to mecze rozgrywane tutaj, przed naszymi kibicami. Oni są niesamowici.
W trakcie rozmowy nie zabrakło również tematu Ligi Mistrzów, której trofeum nie udało się zdobyć mimo dwóch występów w finale.
– To będę pamiętał przez całe życie. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek zagram w finale Ligi Mistrzów, ale naprawdę musimy być dumni z tego, co tutaj osiągnęliśmy. Myślę, że przez dwa czy trzy lata byliśmy jedną z najlepszych drużyn na świecie. Oczywiście szkoda, że nie udało się wygrać, ale w pamięci pozostaną przede wszystkim te najlepsze chwile.
Hiszpan zapewnił również, że mimo odejścia nadal będzie śledził losy kieleckiego zespołu.
– Oczywiście, że będę kibicował tej drużynie.
Dziennikarze zwrócili uwagę na jego bardzo dobry występ w finałowym spotkaniu. Sam zawodnik nie chciał jednak skupiać się na indywidualnych ocenach.
– Nie wiem, czy to był jeden z moich najlepszych meczów w Kielcach. Myślę, że kiedy cała drużyna gra tak jak u nas i tak jak tydzień temu w Płocku, to nie patrzy się na indywidualne rzeczy. Patrzy się na to, co zrobił cały zespół.
Nie brakowało także pytań o emocje związane z ostatnim występem w Hali Legionów. Dujszebajew przyznał, że to wyjątkowy moment w jego karierze.
– Oczywiście, że jest we mnie dużo sentymentu. Chciałem zakończyć ten etap w określony sposób. Oczywiście marzyłem jeszcze o kilku tygodniach gry i walce w Final Four Ligi Mistrzów, ale taki jest sport. Myślę, że zakończenie przygody tutaj, przed własnymi kibicami i po tak dobrym meczu, jest czymś wyjątkowym. Wygraliśmy różnicą dziewięciu czy dziesięciu bramek i to jest coś niesamowitego. Na pewno zostanie mi to w pamięci.
Na zakończenie potwierdził, że trudno było wyobrazić sobie lepsze pożegnanie z Kielcami.
– Oczywiście, że to wymarzone zakończenie. To, co już powiedziałem – mamy naprawdę najlepszych kibiców. Niesamowicie gra się w hali, kiedy jest pełna i kiedy kibice są z nami na sto procent. Oni zawsze nas wspierają, ale w takich najważniejszych meczach czuć to jeszcze bardziej. To naprawdę coś wyjątkowego.

Napisz komentarz
Komentarze