Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 19 września 2026 12:58
Reklama

Minimalne zwycięstwo mistrzów Polski na inaugurację Ligi Mistrzów! Industria Kielce 30:29 HC Kriens-Lucerna

Industria Kielce pokonała 30:29 HC Kriens-Lucerna w pierwszym meczu nowego sezonu Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski bezpieczną przewagę wypracowali sobie już do przerwy, gdyż prowadzili czterema golami. Po zmianie stron zaprezentowali się gorzej, ale ostatecznie i tak zapisali na swoim koncie dwa punkty. Najwięcej bramek dla podopiecznych Krzysztofa Lijewskiego zdobył Aleks Vlah – autor ośmiu trafień.
Minimalne zwycięstwo mistrzów Polski na inaugurację Ligi Mistrzów! Industria Kielce 30:29 HC Kriens-Lucerna

Źródło: fot. Industria Kielce

Pierwszą bramkę w tym starciu zdobył zawodnik zespołu z Lucerny, Jonas Schelker, który pewnie wykorzystał rzut karny, wywalczony chwilę wcześniej przez kołowego Szwajcarów. Industria również jednak bez problemów zakończyła swoją pierwszą akcję golem, po podaniu Juliena Bosa trafił Artsem Karalek.

W trzeciej minucie mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie, Dylam Nahi popisał się piękną asystą, a tym razem z koła bramkarza Lucerny pokonał Theo Monar. Francuski skrzydłowy, który w tym meczu, przynajmniej w początkowej fazie, grał na lewym rozegraniu był bardzo aktywny i po chwili po indywidualnej akcji zdobył swoją bramkę.

Dobrze w mecz wszedł również Aleks Vlah, którego trafienie pozwoliło Industrii odskoczyć w szóstej minucie na dwie bramki i było 5:3. Swoje w bramce dokładał także Dejan Milosavljev, a kolejne kontry kielczan były zamieniane na gole, dzięki czemu prowadzenie gospodarzy rosło.

„Żółto-biało-niebiescy” potrafili zbudować sobie w pewnym momencie nawet trzybramkowe prowadzenie. Pod koniec pierwszego kwadransa w poczynaniach zespołu Krzysztofa Lijewskiego zaczęły pojawiać się problemy ze skutecznością, ale świetnie w bramce spisywał się Milosavljev, dzięki czemu rywale nie mogli wyrównać.

Przy wyniku 10:8, w 16. minucie, szkoleniowiec HC Kriens-Lucerny, Andy Schmid, zdecydował się skorzystać z przerwy na żądanie. W pierwszej akcji po wziętym czasie Marin Šipić pokonał serbskiego bramkarza, natomiast Kristian Pilipović obronił rzut Nahiego, a obrotowy Szwajcarów trafił ponownie, przez co mieliśmy remis.

Taki stan rzeczy trwał jednak krótko, ponieważ kolejne za kolejne trzy gole odpowiadali szczypiorniści Industrii, dzięki czemu mistrzowie Polski znów prowadzili. Lucerna mimo kilku błędów cały czas była groźna i równie szybko potrafiła zmniejszać przewagę kielczan.

Na cztery minuty przed końcem to Krzysztof Lijewski zdecydował się wziąć czas, choć w tym momencie jego drużyna prowadziła 15:12. W pierwszej akcji po przerwie bramkę zdobył Kirył Rabczyński, który popisał się pięknym rzutem z dziewiątego metra.

Ostatecznie na przerwę oba zespoły zeszły przy czterobramkowym prowadzeniu gospodarzy (19:15). Industria utrzymała tym samym przewagę kilku trafień, którą udało się wypracować w ostatnich minutach pierwszej połowy.

Po zmianie stron jako pierwszy trafił Jonas Schelker z Lucerny. Wcześniej znakomitą okazję zmarnował Artsem Karalek, który nie zdołał pokonać Pilipovicia. Zresztą bramkarz szwajcarskiej drużyny świetnie wszedł w tą drugą połowę, ponieważ w następnej akcji kielczan powstrzymał rzut Dylana Nahi. Impas Industrii w 33. minucie przełamał jednak Benoit Kounkoud.

Początek drugiej odsłony tego spotkania był słaby w wykonaniu podopiecznych Lijewskiego. Szczypiorniści z Kielc popełniali sporo prostych błędów, a do tego nie wykorzystywali dogodnych sytuacji strzeleckich. Tych problemów nie mieli goście i po pięciu minutach przegrywali już tylko jednym golem.

Pilipović odbijał kolejne uderzenia zawodników Industrii, co napędzało ataki Lucerny. Na szczęście nieźle dysponowany był również Milosavjlev i kielczanie cały czas prowadzili. W 41. minucie mistrzowie Polski mieli pierwszy w tym spotkaniu rzut karny, którego na gola pewnie zamienił Piotr Jarosiewicz.

Błędy zaczęli w tym okresie popełniał także i goście, którzy grali coraz bardziej ryzykownie, wycofując między innymi bramkarza i grając 7 na 6 w polu. Kielczanom dwukrotnie udawało się przejmować piłkę, lecz jednocześnie nie potrafili zdobywać w tych sytuacjach bramek. Raz Julien Bos przegrał pojedynek z Pilipoviciem, który zdążył wrócić, a następnie Theo Monar z dystansu nie trafił na pustą bramkę.

Na kwadrans przed końcem meczu Krzysztof Lijewski wykorzystał przerwę na żądanie, ponieważ jego gracze mieli spore problemy w ataku. Wynik co prawda cały czas był korzystniejszy dla kielczan, ale prowadzili ledwie jednym golem (23:22). Po tej przerwie Piotr Jędraszczyk nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Na prowadzeniu Industrię utrzymywał jednak cały czas Dejan Milosavjlev, który rozgrywał dobre zawody.

W kolejnych minutach gra toczyła się głównie bramka za bramkę, choć trzeba też przyznać, że obie drużyny miały spore problemy ze zdobywaniem goli. W 51. minucie było 26:24, co oznaczało, że po przerwie oglądaliśmy tylko 16 trafień.

Obraz gry nie ulegał zmianie, oba zespoły naprzemiennie trafiały, co zwiastowało nerwową końcówkę tego starcia. Fenomenalnie w tych ostatnich minutach prezentował się jednak Aleks Vlah, którego trafienia pozwoliły Industrii w pewnym momencie ponownie odskoczyć na trzy gole. Kluczowe interwencje dokładał także serbski bramkarz i na dwie minuty przed końcem zespół Lijewskiego prowadził 30:27.

W końcówce Lucerna zmniejszyła tę stratę do jednego gola, ale ostatecznie spotkanie 1. kolejki EHF Ligi Mistrzów zakończyło się minimalną wygraną Industrii Kielce 30:29, dzięki czemu inaugurację europejskich rozgrywek można zaliczyć do udanych.

Kielczanie następne spotkanie rozegrają w sobotę, 12 września. Na wyjeździe podejmą MKS Piotrkowianin w drugiej kolejce Lotto Superligi. Początek tego meczu zaplanowano na godzinę 15:00.

Industria Kielce – HC Kriens-Lucerna 30:29 (19:15)

Industria Kielce: Morawski, Milosavjlev – Yusuf 2, Jędraszczyk 3, Klarica, Kounkoud 2, Bos 3, Latosiński, Karalek 5, Rabczyński 3, Vlah 8, Monar 1, Jarosiewicz 1, Nahi 2.

HC Kriens-Lucerna: Car, Pilipović – Aellen, Zimmermann, Wolfisberg 3, Fuchs, Epp 3, Oertli, Schlumpf, Šipić 8, Bader, Schelker 7, Herburger 2, Je. Müller 2, Ju. Müller, Bilyk 4.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama